Komisja Europejska ogłosiła plan działań, który zakłada zakończenie importu rosyjskiego gazu, ropy naftowej oraz paliw jądrowych do końca 2027 roku. Decyzja ta ma na celu uniezależnienie państw członkowskich od dostaw energii z Rosji.
Jak przekazała we wtorek stacja BBC, Komisja Europejska zaprezentowała tzw. „mapę drogową” dotyczącą uniezależnienia Unii Europejskiej od rosyjskich surowców energetycznych. Plan przewiduje całkowite zakończenie importu rosyjskiego gazu i skroplonego gazu ziemnego (LNG) do końca 2027 roku.
„Nie pozwolimy już więcej, aby Rosja używała energii jako broni przeciwko nam… Nie będziemy dłużej pośrednio pomagać w napełnianiu skarbców wojennych Kremla” – powiedział we wtorek w Strasburgu komisarz UE ds. energii Dan Jorgensen.
W odpowiedzi na ogłoszone plany, rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył agencji Reuters, że Europa „strzela sobie w stopę”. Unia Europejska zapowiedziała ograniczenie współpracy energetycznej z Rosją po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę przez Moskwę w 2022 roku.
Zobacz też: Rosja głównym dostawcą LPG do Polski w 2024 roku
Komisja zapowiedziała, że w czerwcu przedstawi pakiet legislacyjny, zobowiązujący państwa członkowskie do opracowania krajowych planów odejścia od importu rosyjskiego gazu, ropy oraz paliwa jądrowego. Państwa członkowskie będą musiały przedłożyć strategie dotyczące zamiany rosyjskich źródeł energii do końca 2027 roku.
Kraje zostały również wezwane do opracowania planów rezygnacji z rosyjskiego uranu, uranu wzbogaconego i innych materiałów jądrowych. Komisja wskazała, że UE zamierza osiągnąć ten cel poprzez zwiększenie efektywności energetycznej, przyspieszenie wdrażania odnawialnych źródeł energii oraz dywersyfikację dostaw.
Zobacz też: Niemiecka rafineria truje Polskę. Dostała specjalne zezwolenie na przekraczanie norm emisji
Pomimo znaczącego spadku uzależnienia od rosyjskiej energii od 2022 roku, UE nadal sprowadza z Rosji znaczne ilości surowców. Import gazu spadł z 45% w 2021 roku do 19% w 2024 roku, a udział rosyjskiej ropy zmniejszył się z 27% na początku 2022 roku do 3% obecnie. Z kolei ponad 14% uranu wykorzystywanego w UE w 2024 roku pochodziło z Rosji.
„Zaszedliśmy daleko, ale to wciąż za mało” – podsumował Jorgensen, podkreślając, że wycofywanie się z rosyjskich źródeł energii będzie odbywało się „stopniowo i krok po kroku”, aby zminimalizować wpływ na gospodarkę UE.
W dokumencie znalazły się również zapowiedzi działań przeciwko tzw. „flotom cieni” – tankowcom o niejasnym właścicielstwie i ubezpieczeniu, wykorzystywanym przez Rosję do obchodzenia sankcji i kontynuowania eksportu ropy.
Kresy.pl/BBC





























