Rosyjskie drony zaatakowały polski zakład Grupy Barlinek w Winnicy na Ukrainie. Polskie MSZ uznało ten atak za naruszenie prawa międzynarodowego i wezwało przedstawiciela ambasady Rosji. Wśród poszkodowanych nie ma obywateli RP.

Polska fabryka Grupy Barlinek, zlokalizowana na terenie Winnicy na Ukrainie, została trafiona podczas rosyjskiego zmasowanego ataku dronowego, który miał miejsce w środę. Według informacji przekazanych przez ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, w obiekt uderzyły bezzałogowce wysłane z trzech różnych kierunków.

– „Szef zakładu powiedział mi przed chwilą, że celowo, z trzech kierunków” – poinformował Sikorski, dodając: – „Zbrodnicza wojna Putina przybliża się do naszych granic”.

Według rzecznika Ministerstwa Spraw Zagranicznych Pawła Wrońskiego, atak na zakład produkcyjny będący polską własnością został zgłoszony w trybie pilnym przedstawicielowi ambasady Federacji Rosyjskiej w Polsce.

– „Polskie MSZ zakomunikowało wczoraj przedstawicielowi ambasady Federacji Rosyjskiej, że atak na fabrykę firmy ‘Barlinek’ w Winnicy, będącą polską własnością, a zajmującą się wyłącznie produkcją cywilną, jest złamaniem prawa międzynarodowego” – oświadczył Wroński w czwartek.

Jak przekazał rzecznik, obiekt został trafiony przez pięć dronów. – „Polski zakład, który tam produkuje deski podłogowe, został trafiony przez pięć dronów. Wszystko wskazuje na to, że był wyznaczonym celem, że to nie był atak przypadkowy” – poinformował.

W wyniku ataku obrażenia odniosło sześć osób, z czego dwie są w stanie ciężkim. Żadna z ofiar nie jest obywatelem Polski.

Grupa Barlinek specjalizuje się w produkcji drewnianych podłóg, a swoje zakłady posiada w Polsce, na Ukrainie oraz w Rumunii. W opublikowanym w czwartek oświadczeniu prezes zarządu Barlinek SA Wojciech Michałowski przekazał, że zniszczenia są znaczne. – „Na chwilę obecną nie przewidujemy, żeby wznowienie produkcji mogło nastąpić wcześniej niż za 6 miesięcy” – poinformował. Michałowski zaznaczył również, że ze względów bezpieczeństwa firma nie ujawnia bardziej szczegółowych danych dotyczących strat. Ich szacowanie nadal trwa.

Wiceszefowa ukraińskiego parlamentu Ołena Kondratiuk zwróciła się do Polski o zwiększenie zaangażowania w ochronę ukraińskiej przestrzeni powietrznej. Podkreśliła, że „samo podrywanie myśliwców podczas rosyjskich ataków to za mało”, a sprawa dotyczy „ochrony polskich firm i instytucji działających na Ukrainie”.

Kondratiuk swoje stanowisko uzasadniała rosyjskim atakiem na polską fabrykę Grupy Barlinek w Winnicy 16 lipca, podkreślając, że „samo podrywanie myśliwców w powietrze podczas kolejnego rosyjskiego ataku to za mało”. Kondratiuk zaznaczyła, że takie działania nie są wystarczające w obliczu rosnącego zagrożenia dla polskich firm i instytucji działających na Ukrainie.

Kresy.pl/Interia

Tagi: , ,
forma płatności