Związek zawodowy portowców w Pireusie zapowiedział, że nie rozładuje kontenerowca ze stalą przeznaczoną dla Izraela. To część większej akcji bojkotującej Izrael, do której dołączyli już portowcy we Francji i Włoszech. Związek ENEDEP ogłosił, że nie wyładuje „ani grama zbrodniczego ładunku”.
Związek zawodowy pracowników portowych ENEDEP wzywa do bojkotu rozładunku statku „Ever Golden”, który zacumuje do portu w Pireusie 12 lipca. Kontenerowiec transportuje stal z Indii do Izraela, a przeładunek, według organizacji BDS, został zorganizowany z użyciem statków zmieniających bandery.
Po przeładunku stal ma trafić na inny statek, należący do saudyjskiego państwowego funduszu majątkowego, a następnie zostać przetransportowana do izraelskiego portu w Hajfie. W operację zaangażowane są firmy z Japonii, Tajwanu, Panamy i Arabii Saudyjskiej.
Związek zawodowy podkreśla, że port w Pireusie „nie jest stacją przeładunkową dla śmiercionośnych ładunków – jest miejscem pracy i walki klasy robotniczej”. Pracownicy portu zostali wezwani do odmowy wykonania jakiegokolwiek zadania związanego z tą dostawą.
Portowcy oskarżają Izrael o masakrę ludności cywilnej w Strefie Gazy i sprzeciwiają się wykorzystywaniu greckiej infrastruktury do transportu ładunków, które „będą użyte do ataków na dzieci, cywilów, szpitale i szkoły”.
ENEDEP zwrócił się także do Centrum Pracy w Pireusie, związków zawodowych, stowarzyszeń studenckich i mieszkańców miasta o wsparcie podczas mobilizacji planowanej na dzień przybycia statku.
Związek zawodowy podkreślił: „Jak robiliśmy to w przeszłości, tak i teraz, nie rozładujemy ani centymetra tego morderczego ładunku”. W październiku 2024 r. ENEDEP zablokował w Pireusie załadunek kontenera z amunicją dla Izraela. Podobne protesty miały miejsce w portach we Francji i we Włoszech, gdzie portowcy z Marsylii i Genui odmówili udziału w operacjach związanych z ładunkami dla Izraela.
W komunikacie Stowarzyszenia czytamy: „Nie będziemy wyładowywać ładunku wojennego – nie staniemy się wspólnikami. Nie staniemy się sługusami USA, NATO, UE, Izraela ani Chin, które wykorzystują podstawową infrastrukturę kraju, by ponownie dzielić świat, wyznaczając granice krwią narodów i ludobójstwem narodu palestyńskiego. Jesteśmy po właściwej stronie historii i nie zgadzamy się na to, by stać się celem represji”.
Warto przeczytać: Izrael planuje przesiedlenie ludności Gazy do zamkniętego obozu w Rafah
Kresy.pl/portnet.gr






























