Pod wrażeniem słyszalności języka rosyjskiego na ulicach Wilna, przewodniczący Seimasu Saulius Skvernelis zasugerował, że w mieście należy mówić tylko po litewsku.

Opisując sytuację Skvernelis stwierdził – „Wystarczy przejść się po centrum Wilna, by zauważyć, jak często słyszy się język rosyjski. Niestety, taka jest rzeczywistość” – Skvernelis powiedział w wywiadzie radiowym, którego fragment przytoczył portal TVP Wilno. Zauważył on, że na Litwę przybyło z powodów politycznych wielu obywateli Białorusi – od 2020 r., i wielu obywateli Ukrainy – począwszy od 2022 r. Jednak uznał, że powinni oni mówić w języku litewskim.

„Musimy jasno określić zasady dla tych, którzy chcą tu żyć i widzą na Litwie przyszłość dla siebie i swoich rodzin. Potrzebna jest mocna i spójna polityka integracyjna. Znajomość języka państwowego powinna być wymogiem” – powiedział Skvernelis, twierdząc, że nie tylko świadczenia socjalne, ale nawet możliwość zatrudnienia. Polityk utożsamił publiczne używanie języka litewskiego z integracją ze społeczeństwem Litwy. 

„Nie możemy ignorować tego problemu. Skala zjawiska jest zbyt duża. Język litewski musi mieć wyraźnie określony status i być chroniony” – dodał polityk.

Według danych z 2023 roku w samym Wilnie przebywało 40 tys. Białorusinów i 30 tys. Ukraińców. Nie są oni jednak jedynymi lokatorami Wilna dla których litewski nie jest językiem ojczystym. W mieście żyją też autochtoniczne mniejszością narodowe. Najliczniejsi są miejscowi Polacy – 85 tys. rodaków stanowi ponad 15 proc. mieszkańców Wilna.

Autochtoniczni Rosjanie stanowią ponad 9 proc. jego mieszkańców, a Białorusini ponad 2 proc.

Restrykcyjna polityka językowa Litwy powoduje, że zakazane jest umieszczanie oficjalnych napisów innych niż w języku państwowym. I choć w Wilnie widać liczne napisy w języku angielskim, Państwowa Inspekcja Językowa koncentruje się na nakładaniu mandatów za tabliczki i instalacje, na których obok litewskiego pojawia się język polski.

Czytaj także: Urzędnik próbujący likwidować polskie napisy pozostanie szefem litewskiej Inspekcji Językowej

Sam Skvernelis wypowiadał się również przeciwko zakończeniu dyskryminacji miejscowych Polaków przez zezwolenie im na używanie polskich znaków diakrytycznych do oficjalnego zapisu imion i nazwisk.

wilno.tvp.pl/kresy.pl

Tagi: , , ,
forma płatności