Podczas wystąpienia na forum ONZ w 2023 r. prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski stwierdził, że niektórzy europejscy sojusznicy, nakładając embargo na ukraińskie zboże, pomagają „przygotować scenę dla moskiewskiego aktora”. Choć odnosiło się to do Polski, która zdecydowała się na ten ruch, prezydent Andrzej Duda w najnowszym wywiadzie zaprzeczył temu, podkreślając, że Zełenski „nigdy nie użył słowa Polska”.

Podczas rozmowy z publicystami Otwartej Konserwy, Klubu Jagiellońskiego i Nowego Ład prezydent Andrzej Duda odniósł się do wystąpienia Wołodymyra Zełenskiego podczas Zgromadzenia Ogólnego ONZ we wrześniu 2023 r., kiedy prezydent Ukrainy odniósł się do kwestii embarga na ukraińskie zboże. W jego ocenie, słowa Zełenskiego nie stanowiły bezpośredniego ataku na Polskę, ponieważ nie padła w nich nazwa państwa.

Czytaj: Zełenski krytykuje Polskę na forum ONZ. „Pomagają przygotować scenę dla moskiewskiego aktora”

– „Chwila, chwila, chwila. Jedną rzecz sobie wyjaśnimy, bo ja mam, szczerze mówiąc, dosyć tych uproszczeń, które są nie do końca od strony formalnej uczciwe. Nigdy nie użył słowa »Polska«, nigdy nie wymienił naszego kraju. To my się domyślamy, że chodziło mu o Polskę”. Zaznaczył, że interpretacje dotyczące wymowy przemówienia Zełenskiego są po stronie obserwatorów, a sam prezydent Ukrainy nie wskazał wprost Polski.

W swoim wystąpieniu w ONZ Wołodymyr Zełenski mówił: „Niepokojące jest to, jak niektórzy w Europie, niektórzy nasi przyjaciele w Europie, odgrywają w teatrze politycznym solidarność, robiąc thriller ze zbożem. Może się wydawać, że odgrywają własną rolę, ale w rzeczywistości pomagają przygotowywać scenę dla moskiewskiego aktora”.

Prezydent Duda odniósł się również do relacji polsko–ukraińskich, podkreślając, że w jego ocenie osobiste kontakty z Wołodymyrem Zełenskim przyniosły Polsce polityczne i wizerunkowe korzyści zwłaszcza w początkowym okresie rosyjskiej agresji na Ukrainę. Zaznaczył jednak, że nie udało się przełożyć tych relacji na trwałe profity dla Polski w kluczowych sprawach spornych. Jego zdaniem brakowało wykorzystania bardziej wyrafinowanych metod oddziaływania na partnerów, które pozwoliłyby na uzyskanie lepszych efektów dla Polski.

Duda wskazał, że wielokrotnie proponował rządowi przeprowadzenie określonych działań, które miałyby pokazać, że Polska nie może być pomijana w podejmowaniu decyzji dotyczących regionu. „Były kwestie, w których mogliśmy troszeczkę pokazać, że nie wolno nas omijać i nie zrobiliśmy tego. I to był błąd”, podsumował prezydent.

Wskazał na przykład lotniska w Rzeszowie, sugerując, że Polska powinna w pewnych sytuacjach wykorzystywać swoją infrastrukturę jako argument w rozmowach z sojusznikami. „Uważam, że zarówno Ukraińcy, jak i nasi sojusznicy po prostu uważają, że lotnisko w Rzeszowie i nasze autostrady należą im się, jakby to było ich. No nie jest ich. Jest nasze. W związku, z czym jak się komuś coś nie podoba, no to zamykamy i do widzenia, robimy remont, zamykamy lotnisko w Rzeszowie i dostarczajcie Ukrainie morzem, powietrzem, zrzucajcie na spadochronach, kombinujcie, jeżeli uważacie, że nie jesteśmy wam potrzebni”, stwierdził Duda.

Prezydent podkreślił także, że Polska nie była zapraszana na spotkania „bardzo ważnych gremiów międzynarodowych, w których decydowano o dostarczaniu pomocy przez nasze terytorium”. Jego zdaniem to był skandal, który należało rozwiązywać nie tylko w rozmowach z Ukrainą, ale przede wszystkim z sojusznikami, takimi jak Niemcy czy Stany Zjednoczone. „To nie chodzi o to, żeby rozmawiać z Ukrainą na ten temat. O tym trzeba rozmawiać z naszymi sojusznikami. To trzeba mieć odwagę, żeby z Niemcami porozmawiać o tym. Trzeba mieć odwagę, żeby z Amerykanami porozmawiać o tym”, mówił prezydent.

W innym wywiadzie z 4 lipca prezydent Andrzej Duda stwierdził, że omawiana sprawa importu ukraińskiego zboża spotkała się z niezrozumieniem przez stronę ukraińską. Podkreślił, że Polska musiała działać w obronie swoich interesów gospodarczych i społecznych.

– „To był dla nas problem polityczny i społeczny. Co będzie, jeśli rynek wspólnotowy będzie zupełnie otwarty na płody rolne z Ukrainy, która jest spichlerzem świata i jest w stanie rolniczo zmiażdżyć UE” – zaznaczył Duda.

Warto przeczytać: Duda: Nawrocki może prowadzić twardszą politykę historyczną wobec Ukrainy niż ja

Kresy.pl/prezydent.pl/NowyŁad

Tagi: , , ,
forma płatności