Przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Dumy Państwowej Dmitrija Słucki oskarżył Niemcy o próby zakłócenie negocjacji między Moskwą a Kijowem.
W ten sposób Słucki odpowiedział na deklaracje kanclerza Friedricha Merza. “Friedrich Merz przejął władzę od Borisa Johnsona i postanowił przerwać rosyjsko-ukraińskie negocjacje w celu rozwiązania konfliktu?” – Słucki napisał na swoim kanale na Telegramie. Odniósł się w ten sposób do nieoficjalnych informacji o tym, że to były brytyjski premier zachęcił Wołodymyra Zełenskiego i jego ekipę do zerwania negocjacji rozejmowych jakie Ukraina prowadziła z Rosjanami od lutego do kwietnia 2022 r.
Uwagi niemieckiego kanclerza o polityce Rosji wobec Ukrainy i Europy Słucki określił jako “fałszywe oskarżenia”, “kompletną bzdurę” i “jawne ousztwo”, jak zacytowała agencja informacyjna TASS.
Szef komisji Dumy przypomniał, że Rosja wielokrotnie „na wszystkich szczeblach i z różnych platform” oświadczyła, że nie planuje atakować Europy.
Wytykał Komisji Europejskiej, że ujęła w projekcie budżetu na lata 2028–2034 około 100 miliardów euro „na wsparcie Ukrainy”. „Mertzowie, Macronowie, Starmerowie i inni im podobni sami niszczą europejski świat, nasilają wyścig zbrojeń i popychają swoje kraje w stronę konfrontacji na szeroką skalę” – podsumował w swoim wpisie Słucki.
Podczas debaty budżetowej w Bundestagu kanclerz Friedrich Merz oświadczył, że dyplomatyczne możliwości zakończenia wojny Rosji przeciwko Ukrainie zostały wyczerpane. Polityk zapewnił o dalszym wsparciu Berlina dla Kijowa, mimo sprzeciwu niektórych sił w niemieckim parlamencie.
Scharakteryzował on politykę Moskwy następującego słowami – zbrodniczy reżim, przy użyciu siły militarnej, otwarcie kwestionuje prawo do istnienia całego państwa i dąży do zniszczenia wolności politycznej całego kontynentu europejskiego”.
tass.ru/kresy.pl































