Premier Izraela Benjamin Netanjahu poinformował w poniedziałek prezydenta Donalda Trumpa o nominowaniu go do Pokojowej Nagrody Nobla, wręczając mu list nominacyjny podczas spotkania w Białym Domu. W czasie spotkania omówiono również warunku zawieszenia broni między Izraelem a Hamasem.
Dokument potwierdzający zgłoszenie został wręczony Trumpowi przez Netanjahu podczas oficjalnej kolacji w Białym Domu. Netanjahu nie szczędził pochwał pod adresem Trumpa. „W tym momencie wprowadza pokój w jednym kraju po drugim” – powiedział premier Izraela, odnosząc się do roli amerykańskich interwencji na Bliskim Wschodzie. „Zasłużyłeś na to i powinieneś ją otrzymać” – dodał, odnosząc się do Pokojowej Nagrody Nobla.
Zwracając się do dziennikarzy na początku spotkania, Netanjahu powiedział, że Izrael współpracuje ze Stanami Zjednoczonymi w celu znalezienia krajów, które przyjmą przesiedlonych Palestyńczyków.
Była to trzecia wizyta Netanjahu w Waszyngtonie od czasu objęcia urzędu przez Trumpa. Podczas kolacji przywódcy omawiali kwestię możliwego zawieszenia broni w Strefie Gazy oraz przyszłość relacji z Iranem. Netanjahu wyraził przekonanie, że wspólne działania USA i Izraela doprowadziły do „historycznego zwycięstwa” w regionie, podkreślając, że sytuacja na Bliskim Wschodzie uległa zmianie. Z kolei Trump zaznaczył, że zaplanowano dalsze rozmowy z Teheranem.
Podczas rozmów omawiano również propozycję 60-dniowego zawieszenia broni między Izraelem a Hamasem. Trump poinformował, że Izrael zgodził się na warunki tej inicjatywy. Zgodnie z uzgodnionym planem, ponad połowa z 50 izraelskich zakładników miałaby zostać uwolniona w pięciu etapach, a w zamian Izrael wypuści nieokreśloną jeszcze liczbę więźniów palestyńskich. Rozejm miałby obejmować także stopniowe wycofanie izraelskich sił z północnej i południowej części Gazy oraz określenie nowych zasad dotyczących pomocy humanitarnej.
Jeden z punktów spornych dotyczy kanału dystrybucji pomocy humanitarnej – Hamas domaga się, aby była rozprowadzana przez ONZ i Palestyński Czerwony Półksiężyc, a nie przez wspieraną przez USA i Izrael Gaza Humanitarian Foundation. Drugi spór dotyczy granic strefy buforowej, którą Izrael poszerzył po zerwaniu poprzedniego zawieszenia broni w marcu br.
W tle rozmów pozostaje kwestia długofalowego rozwiązania konfliktu. Trump unikał jednoznacznej deklaracji dotyczącej poparcia dla rozwiązania dwupaństwowego. Netanjahu natomiast zaznaczył, że Palestyńczycy „powinni mieć wszystkie uprawnienia, aby sami sobą rządzić, ale żadne z uprawnień, aby nam zagrozić”. Zastrzegł, że kontrola nad bezpieczeństwem musi pozostać w rękach izraelskich, nawet jeśli oznacza to, że przyszła forma bytu palestyńskiego nie będzie spełniała wszystkich kryteriów państwowości.
W trakcie wizyty Netanjahu spotkał się także z sekretarzem stanu Marco Rubio oraz specjalnym wysłannikiem Trumpa na Bliski Wschód, Stevem Witkoffem, który planuje dalsze negocjacje w Dosze. Trump wyraził nadzieję, że porozumienie zostanie zawarte w ciągu tygodnia.
19 stycznia skonfliktowane strony zdołały uzgodnić pierwszy poważniejszy rozejm. Plan na etap rozejmu zakładał, iż potrwa on 42 dni w czasie których miało być wynegocjowane zakończenie wojny. Mimo że Hamas realizował warunki rozejmu, 2 marca Izrael wstrzymał wjazd wszelkiej pomocy humanitarnej do Strefy Gazy. Następnie Izraelczycy zerwali rozejm, rozpoczynając w nocy z 17 na 18 marca ponowne ataki na palestyńską eksklawę.
W grudniu 2024 r. Amnesty International jako pierwsza duża organizacja praw człowieka uznała, że Izrael dopuścił się ludobójstwa w Strefie Gazy. Human Rights Watch również oceniła, że popełniono tam „akty ludobójstwa”. Według danych, od rozpoczęcia izraelskiej ofensywy w październiku 2023 r., śmierć poniosło ponad 57,3 tys. Palestyńczyków, w tym ponad 15 tys. dzieci. 135,9 tys. Palestyńczyków zostało rannych. 11 tys. uznaje się za zaginionych.
Liczba ofiar śmiertelnych w Izraelu w wyniku ataków Hamasu z 7 października wynosi 1139 osób. Przy czym część zginęła na skutek interwencji izraelskiej armii.
Zobacz: „75 euro za kilogram cukru” – Życie w Strefie Gazy staje coraz trudniejsze
Kresy.pl/washingtonpost.com






























