Międzynarodowy Komitet Olimpijski będzie przewodniczył pracom nad utworzeniem zasad ochrony rywalizacji kobiet przed zawodnikami transpłciowymi oraz cierpiących na zaburzenia rozwoju płciowego – poinformowała nowa prezes MKOl, Kirsty Coventry.
Coventry, która w zeszłym tygodniu oficjalnie objęła stanowisko po Thomasie Bachu, zadeklarowała, że MKOl położy nacisk na ochronę sportu kobiet poprzez weryfikację kryteriów kwalifikacji do kobiecych konkurencji dla osób innych niż kobiety biologiczne.
Prezes ogłosiła powołanie specjalnej grupy roboczej, która będzie koordynować prace w tym zakresie. Dodatkowo zapowiedziała utworzenie zespołu zajmującego się przeglądem procesu wyboru przyszłych miast-gospodarzy igrzysk olimpijskich.
Dotychczas MKOl unikał wprowadzania jednolitych, ogólnoświatowych zasad dotyczących udziału osób transpłciowych w igrzyskach, przekazując federacjom sportowym w 2021 r. odpowiedzialność za opracowanie własnych wytycznych.
– „Planujemy powołanie grupy roboczej złożonej z ekspertów i przedstawicieli międzynarodowych federacji sportowych” – powiedziała Coventry podczas konferencji prasowej po pierwszym posiedzeniu zarządu wykonawczego w trakcie swojej prezydentury. W ubiegłym tygodniu zorganizowała także dwudniowe warsztaty dla członków MKOl, poświęcone omówieniu kluczowych zagadnień.
– „Członkowie zgodzili się, że MKOl powinien odegrać wiodącą rolę w tej sprawie. To my powinniśmy zwołać ekspertów i federacje międzynarodowe oraz doprowadzić do osiągnięcia konsensusu” – podkreśliła Coventry – „Rozumiemy, że poszczególne dyscypliny mają różne uwarunkowania. Naszym zadaniem jest zapewnienie ochrony kategorii kobiet, prowadząc te działania w porozumieniu ze wszystkimi zainteresowanymi stronami”.
Obecnie mężczyźni, którzy przeszli operację zmiany płci mogą uczestniczyć w igrzyskach olimpijskich, choć niektóre federacje międzynarodowe wprowadziły już własne regulacje dotyczące udziału takich zawodników, podczas gdy inne wciąż pracują nad odpowiednimi przepisami.
W Stanach Zjednoczonych prezydent Donald Trump wprowadził zakaz udziału osób transpłciowych w szkolnych zawodach sportowych. Trump zapowiedział także, że nie dopuści sportowców transpłciowych do udziału w Letnich Igrzyskach Olimpijskich w Los Angeles w 2028 r.
Zimowe Igrzyska Olimpijskie odbędą się za to w 2026 r. we włoskim Mediolanie-Cortinie, w 2030 r. gospodarzem będą Alpy Francuskie, a w 2034 r. – Salt Lake City.
Dyskusja nad uczestnictwem transseksualistów w sportach kobiecych rozpoczęła się od przypadku dopuszczenia Imane Khelif do rywalizacji bokserskich podczas ostatnich rozgrywek olimpijskich. Khelif zdyskwalifikowano podczas mistrzostw świata w 2023 r. za niezaliczenie testów kwalifikujących płeć, została dopuszczona do igrzysk w Paryżu. Mimo to dopuszczono go do turnieju olimpijskiego, co wywołało zaniepokojenie Włoskiego Komitetu Olimpijskiego.
W listopadzie 2024 r. pojawiły się nowe doniesienia dzięki raportowi medycznemu, który został sporządzony we współpracy między szpitalem Kremlin-Bicêtre w Paryżu we Francji a szpitalem Mohameda Lamine Debaghine w stolicy Algierii. Przygotowany przez ekspertów endokrynologów Soumayę Fedalę i Jacquesa Younga dokument wskazuje na to, że Khelif cierpi na zaburzenie rozwoju płciowego występujące wyłącznie u biologicznych mężczyzn.
Badanie wykazało, że Khelif nie ma macicy, ale zamiast tego ma „wewnętrzne jądra” i „mikropenisa” przypominającego powiększoną łechtaczkę. Test chromosomowy potwierdził dodatkowo, że Khelif ma kariotyp XY, podczas gdy test hormonalny wykazał, że Khelif ma poziom testosteronu typowy dla mężczyzn. Aoudia zauważył również, że lekarze sugerowali, że rodzice Khelif mogli być spokrewnieni, co spowodowało mutację u ich dziecka.
Kresy.pl/reuters.com































