W piątek Bundestag uchwalił ustawę, która uniemożliwi członkom rodzin imigrantów, którzy nie kwalifikują się do pełnego statusu uchodźcy, przeprowadzkę do Niemiec. Polityka łączenia rodzin została zawieszona na dwa lata.

Za projektem przygotowanym przez ministra spraw wewnętrznych Niemiec, który uniemożliwia przyjazd do Niemiec członkom rodzin imigrantów przebywających w kraju bez uznanego statusu azylanta, głosowało 444 posłów, przeciw było 135. Prawo to zostało zawieszone na dwa lata, w przyszłości będą mogli przyjechać do Niemiec tylko w wyjątkowych przypadkach.

Przyjęta przez Bundestag decyzja obejmuje członków rodzin osób objętych ochroną uzupełniającą. Osoby te nie zostały uznane w Niemczech za uchodźców w rozumieniu Konwencji Genewskiej ani nie uzyskały prawa do azylu, ale mogą pozostać w kraju ze względu na zagrożenie torturami, karą śmierci lub nieludzkim traktowaniem w państwie pochodzenia. Status ten jest często przyznawany uchodźcom z krajów ogarniętych wojną domową.

Koalicja rządząca uzasadniła zawieszenie procedury łączenia rodzin koniecznością odciążenia systemu przyjmowania i integracji w Republice Federalnej Niemiec. W trudnych przypadkach połączenie rodzin ma nadal być możliwe. Projekt ustawy przewiduje także przywrócenie zapisu o ograniczeniu imigracji w ustawie o pobycie, obok kontroli napływu imigrantów.

W Niemczech przebywa obecnie około 388 tys. osób z przyznaną ochroną uzupełniającą. Największą grupę stanowią Syryjczycy.

 Minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt wskazał, że ustawa jest konieczna, ponieważ zdolność integracyjna Niemiec – szczególnie w obszarach edukacji, opieki nad dziećmi i mieszkalnictwa – osiągnęła swój limit. „Imigracja musi mieć swoje granice i my to odzwierciedlamy politycznie” – podkreślił Dobrindt podczas debaty przed głosowaniem.

Oczekuje się, że wyższa izba parlamentu, Bundesrat, reprezentująca kraje związkowe, zatwierdzi ustawę w lipcu, co umożliwi jej wejście w życie.

Po raz pierwszy Berlin zawiesił łączenie rodzin dla tej grupy w 2016 r., kiedy kanclerz Angela Merkel otworzyła granicę dla osób uciekających przed wojną i prześladowaniami na Bliskim Wschodzie oraz innych regionach, a liczba przybywających przekroczyła 1 mln. W 2018 r. przywrócono częściowo procedurę, wprowadzając limit 1000 wiz miesięcznie.

W maju Niemcy zatwierdziły projekt ustawy przygotowany przez ministra spraw wewnętrznych Alexandra Dobrindta z CSU, przewidujący wydłużenie okresu oczekiwania na przyznanie obywatelstwa cudzoziemcom.

Zgodnie z projektem zniesiona zostaje możliwość uzyskania obywatelstwa niemieckiego po trzech latach pobytu, a minimalny wymagany okres zostaje wydłużony do pięciu lat. Nowa regulacja uchyla przepisy wprowadzone pół roku wcześniej przez poprzednią koalicję pod przewodnictwem Olafa Scholza z SPD.

Niemcy nie są jedynym krajem, który zaostrza politykę migracyjną w tej kwestii. W kwietniu rząd Austrii poinformował, że obowiązujący od marca zakaz łączenia rodzin imigrantów będzie obowiązywał w kraju co najmniej przez rok.

Jako jeden z powodów wskazano przeciążenie systemu oświaty i brak integracji cudzoziemców. W miastach takich jak Wiedeń, Graz, Linz i Salzburg, wśród uczniów szkół podstawowych, połowa mówi w języku innym niż niemiecki, a wielu migrantów, także dorosłych, nie potrafi czytać i pisać po niemiecku. W niektórych klasach nawet 80 proc. dzieci posługuje się na co dzień obcym językiem.

Coraz więcej imigrantów w Niemczech. Co czwarty mieszkaniec ma pochodzenie imigranckie

Z danych opublikowanych przez Federalny Urząd Statystyczny wynika, że w 2024 r. około 21,2 mln mieszkańców Niemiec miało tzw. historię migracji. Oznacza to wzrost o około 4 proc. w stosunku do roku 2023. Tym samym odsetek osób z takim pochodzeniem osiągnął poziom 25,6 proc. całej populacji kraju.

Oprócz tego, w Niemczech żyje 4,1 miliona osób urodzonych w kraju, których tylko jedno z rodziców ma historię migracyjną. Te osoby, zgodnie z obowiązującą definicją, nie są klasyfikowane jako osoby z historią migracji, ale mówi się o nich, że mają „tło migracyjne”.

W 2024 roku w Niemczech mieszkało niemal 6,5 miliona osób, które przyjechały do kraju po 2015 roku. Z tej liczby najwięcej – 4,2 miliona – osiedliło się w latach 2015–2021, przy czym dominowali migranci z Syrii (716 tys.), Rumunii (300 tys.) i Polski (230 tys.). Kolejne 2,2 miliona osób przybyło do Niemiec w latach 2022–2024, głównie z Ukrainy (843 tys.), Syrii (124 tys.) oraz Turcji (112 tys.).

Czytaj także: Niemcy. Co czwarty pracownik ma imigranckie pochodzenie

Kresy.pl/dw.com

Tagi: , , ,
forma płatności