Wszczęto pierwszych sześć śledztw Prokuratur Okręgowych w sprawie nieprawidłowości wyborczych, a Sąd Najwyższy analizuje tysiące protestów dotyczących ważności ostatnich wyborów prezydenckich – poinformował Minister Sprawiedliwości i Prokurator Generalny Adam Bodnar.

Adam Bodnar poinformował o działaniach prokuratur w związku z nieprawidłowościami wyborczymi. Wszczęto pierwszych sześć śledztw w tej sprawie. Prokuratury Okręgowe we Włocławku, Jeleniej Górze, Opolu, Bielsku-Białej, Krakowie i Katowicach podjęły działania dotyczące poszczególnych Obwodowych Komisji Wyborczych, w tym w Brześciu Kujawskim, Kamiennej Górze, Oleśnie, Strzelcach Opolskich, Bielsku-Białej, Krakowie i jednej z komisji w Katowicach.

Sąd Najwyższy, rozpatrując protesty wyborcze, nakazał ponowne oględziny kart i przeliczenie głosów w trzynastu obwodowych komisjach wyborczych. Analiza przeprowadzonych oględzin wykazała, że w siedmiu komisjach doszło do zamiany głosów oddanych na poszczególnych kandydatów. Prokurator z Departamentu Postępowania Sądowego Prokuratury Krajowej został upoważniony do zapoznania się z protokołami oględzin w dziesięciu komisjach.

Do dzisiaj Sąd Najwyższy przekazał Prokuratorowi Generalnemu 318 protestów przeciwko ważności wyborów na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, przeprowadzonych w dniu 1 czerwca 2025 r. Prokurator Generalny zajął stanowisko w 203 sprawach. Wśród rozpatrywanych protestów znalazł się wniosek posła Romana Giertycha, który podniósł pięć zarzutów dotyczących ważności wyborów. W odniesieniu do dwóch zarzutów Prokurator Generalny wniósł o ich pozostawienie bez dalszego biegu, natomiast w pozostałych przypadkach uznał, że wymagają weryfikacji poprzez czynności dowodowe Sądu Najwyższego.

Rzecznik prasowy Sądu Najwyższego prof. Aleksander Stępkowski ujawnił, że do Sądu Najwyższego po II turze wyborów prezydenckich trafia tysiące niemal identycznych protestów wyborczych, które przeciążają administrację. Prof. Stępkowski stwierdził, że to atak hybrydowy wymierzony w kluczowy organ demokratycznego państwa, stosujący dezinformację i destabilizującą taktykę, porównywalną do działań Łukaszenki na polskiej granicy.

Rzecznik SN dodał, że protesty te są powielane i inspirowane przez Romana Giertycha.

– „ludzie pościągali z Internetu i w sposób mniej lub bardziej świadomy wypełnili jakimiś danymi, nie zawsze swoimi. Czasami ludzie zmyślają PESEL-e na przykład. Czasami się nie podpisują w ogóle. Zdarzyły się sytuacje, gdzie ktoś przysłał protest wyborczy i napisał, przysyłam wam protest wyborczy Giertycha. Tego typu komicznie sytuacje”

Działacze i politycy Koalicji Obywatelskiej otwarcie mówią o domniemanych „fałszerstwach wyborczych”, które – według nich – miały przesądzić o zwycięstwie Karola Nawrockiego. Ich zdaniem wyniki wyborów zostały zmanipulowane przez Prawo i Sprawiedliwość.

Narrację tę podtrzymują premier Donald Tusk oraz minister sprawiedliwości Adam Bodnar. Obaj domagają się ponownego przeliczenia głosów oddanych 1 czerwca i kwestionują legalność Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, która zatwierdza wyniki wyborów. Tusk w mediach społecznościowych stwierdził, że „nie znamy prawdziwych wyników wyborów”, dlatego głosy należy przeliczyć ponownie.

Według Adama Bodnara, rozpatrywanie protestów wyborczych oraz kwestii ważności wyborów prezydenckich powinno należeć do sędziów Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego, ponieważ zostali oni powołani w sposób gwarantujący niezależność i niezawisłość. Bodnar podkreślił, że Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN nie spełnia wymogów sądu w rozumieniu prawa.

Pomimo tych zastrzeżeń, Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego uczestniczyła w stwierdzaniu ważności wyników wyborów parlamentarnych w październiku 2023 r., wobec czego Adam Bodnar nie zgłaszał wówczas uwag.

Inni liderzy koalicji rządzącej uznają, że obecnie nie ma podstaw do podważania wyników wyborów. Marszałek Sejmu Szymon Hołownia zapowiedział zwołanie Zgromadzenia Narodowego na 6 sierpnia, podczas którego Karol Nawrocki ma zostać oficjalnie zaprzysiężony na prezydenta.

Włodzimierz Czarzasty zaznaczył, że nie widzi potrzeby ponownego przeliczania głosów oddanych w wyborach prezydenckich. Takie samo stanowisko zajmują pozostali koalicjanci Donalda Tuska.

Kresy.pl/gov.pl

Tagi: , , ,
forma płatności