Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że nie widzi powodu do przeliczenia wszystkich głosów jeszcze raz. “Wynik wyborów jest jasny dla mnie. On jest taki, a nie inny” – zaznaczył.

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL) odniósł się do składanych do Sądu Najwyższego protestów wyborczych.

“Każdy protest wyborczy powinien być rozpatrzony. Obywatel musi mieć pewność sprawczości w tym zakresie” – oświadczył wicepremier.

Jak dodał, “nie widzi powodu do przeliczenia wszystkich głosów” jeszcze raz.

Zobacz także: Kosiniak-Kamysz: Tezy o sfałszowaniu wyborów są nieuzasadnione i nikt odpowiedzialny ich nie podnosi

“Jest chęć wyjaśnienia protestów wyborczych u naszych rodaków i to jest naturalne. Ale nie ma poczucia, żeby to było na taką skalę, która zmieniałaby wynik wyborów” – wskazał szef MON.

“Mogliśmy mieć swoje sympatie, większe, mniejsze w tych wyborach, ale dzisiaj nadmierne emocje, które są wzbudzane w tym temacie, moim zdaniem nie służą stabilności państwa i transparentności również procesu wyborczego” – powiedział Kosiniak-Kamysz.

I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska była w poniedziałek gościem Radia Zet. Była pytana między innymi o protesty wyborcze, które napływają do SN.

“Ta liczba już przekroczyła 50 tys., ale czekamy jeszcze na informację z Poczty Polskiej, czy coś jeszcze przyjedzie do Sądu Najwyższego. Indywidualnych protestów jest kilkaset sztuk. Ponad 90 proc. to są protesty powielane, których wzór został udostępniony przez posła Giertycha. Pracownicy SN nazywają je „giertychówkami”. Kilka tysięcy protestów to wzór udostępniony przez pana Wawrykiewicza” – podkreśliła.

Czytaj: Do SN wpłynęło ok. 50 tys. niemal identycznych protestów wyborczych inspirowanych przez Romana Giertycha

Zobacz: Wicemarszałek z PSL: Nie możemy kwestionować wyborów tylko dlatego, że “mój kandydat nie wygrał”

Kresy.pl

Tagi: , ,
forma płatności