Izrael oskarżył Iran o wystrzelenie “co najmniej jednego pocisku” i szykuje kolejną falę ataku na Republikę Islamską. Wszystko mniej niż dobę po ogłoszeniu zawieszenie broni przez prezydenta USA.
Izraelskie środki masowego przekazu podały we wtorek, że około godziny 10 czasu warszawskiego Iran wystrzelił w stronę Izraela “co najmniej jeden pocisk”. W północnym Izraelu zawyły syreny alarmowe, jak podaje “Times of Israel”. Jednak kilkanaoście minut później dowództwo północnej strefy izraelskiej obrony ogłosiło, że mieszkańcy mogą już opuszczać schrony.
Wkrótce potem izraelski minister obrony Israel Kac oświadczył, że z Iranu wystrzelono dwa pociski a oba zostały zneutralizowane przez obronę przeciwpowietrzną. Kac dodał, że nakazał izraelskim siłom zbrojnym „odpowiedzieć siłą na naruszenie zawieszenia broni przez Iran, przeprowadzić intensywne ataki na cele reżimu w sercu Teheranu”.
Al Jazeera zamieściła nagranie upadku irańskiego pocisku w izraelskiej Beer Szewie, do czego miało dojść we wtorek przed południem. Jak podała katarska telewizja na skutek trafienia zginęły cztery osoby.
Irańskie źródła nie komentują zdarzenia.
Wydarzenia te następują kilkadziesiąt minut po tym jak premier Izraela Binjamin Netanjahu zasugerował, że jest gotowy do zawieszenia broni. Była to odpowiedź na ogłoszenie rozejmu przez prezydenta USA Donalda Trumpa.
3 czerwca w nocy Izrael rozpoczął intensywne bombardowania Iranu. Deklarowanym początkowo celem Izraelczyków były instalacje irańskiego sektora atomowego. Oprócz tego biorą oni na cel najwyższych irańskich wojskowych, naukowców, polityków, bazy wojskowe i składy uzbrojenia, instalacje naftowe. Izraelski premier nie wykluczył wzięcia na cel samego najwyższego przywódcy Iranu, Sajjida Alego Chamenejego.
Minister obrony Israel Kac przyznał jednak potem, że celem Tel Awiwu jest to, aby “podważyć reżim” Republiki Islamskiej Iranu.
Iran zareagował rakietowymi uderzeniami na Izrael. Zadeklarował, że wycofuje się z negocjacji w sprawie swojego programu atomowego, jakie od kwietnia prowadził z Amerykanami, uznając ich za koordynaujących działania z Izraelczykami.
Izraelczycy kontynuowali ataki niszcząc między innymi siedzibę irańskich mediów państwowych i osiągając przewagę w irańskiej przestrzeni powietrznej. Izraelczycy zadeklarowali zniszczenie jednej trzeciej potencjału irańskiej obrony przeciwpowietrznej. Jednocześnie izraelska obrona przeciwpowietrzna nie jest w stanie likwidować irańskich rakiet, które spadają na cele w centralnym Izraelu.
W niedzielę irański parlament opowiedział się za zamknięciem Cieśniny Ormuz – ważnego korytarza morskiego łączącego Zatokę Perską z Morzem Arabskim. Decyzję w tej sprawie podejmie ostatecznie Najwyższa Rada Bezpieczeństwa Narodowego Iranu i sam rahbar – Sajjid Ali Chamenei.
timesofisrael.com/aljazeera.com/kresy.pl
































