Rząd Słowacji podkreślił słuszność ustawy uchwalonej dla zwiększenia kontroli nad finansowanymi z zagranicy organizacjami pozarządowymi.
Simona Zacharová, słowacka urzędniczka odpowiedzialna w słowackim rządzie za rozwój społeczeństwa obywatelskiego stwierdziła, że „Kroki, które podejmujemy na Słowacji w celu poprawy przejrzystości, nie są odosobnione, ale odzwierciedlają szerszy europejski trend” – zacytował portal Politico. Uchwalona w kwietniu ustawa nakazuje organizacjom pozarządowym ujawnianie informacji o swoich darczyńcach i wprowadza grzywny dla tych, którzy tego nie zrobią. Nowe prawo weszło w życie 1 czerwca.
Deklaracja przedstawicielki słowackiego rządu uzyskała silne podstawy ponieważ Parlament Europejski w zeszłym tygodniu podjął podobny krok, głosując za utworzeniem oficjalnego organu, który zbada finansowanie organizacji pozarządowych przez Unię Europejską.
Jak ocenia Politico taka uchwała PE jest zwycięstwem frakcji prawicowych w izbie.
“Decyzja Parlamentu Europejskiego o utworzeniu organu śledczego ds. finansowania organizacji pozarządowych ze źródeł UE potwierdza jedynie, że przejrzystość w sektorze obywatelskim to nie tylko kwestia aktualna, ale w pełni uzasadniony problem” – oceniła Zacharová.
Jak dodała – „To nie jest atak na społeczeństwo obywatelskie — jak twierdzą niektórzy krytycy — ale działanie mające na celu wzmocnienie zaufania publicznego poprzez większy nadzór i rozliczalność”.
Politico podkreślił, że nowa ustawa choć weszła w życia jest przedmiotem postępowania słowackiego Sądu Konstytucyjnego. Jest kwestionowane przez opozycyjne partie i organizacje trzeciego sektora.
Czytaj także: Fico poparł przystąpienie Ukrainy do UE
politico.eu/kresy.pl































