Ministerstwo Klimatu i Ochrony Środowiska nie planuje wydobycia węgla brunatnego ze złoża “Legnica” – największego tego typu złoża w Europie – i zapowiada, że jeszcze w tym roku umożliwi lokalnym władzom swobodne zagospodarowanie terenów znajdujących się nad jego pokładami – informuje Radio Wrocław.
Zasoby te szacuje się na co najmniej 15 miliardów ton, choć według ekspertów ich wielkość może być nawet dwukrotnie większa. Kilkanaście lat temu legnickie złoża wpisano do “Białej Księgi Ochrony Złóż Kopalin”.
Teraz sytuacja się zmienia. Jak podało w poniedziałek Radio Wrocław, resort klimatu nie planuje eksploatacji tych zasobów. W związku z tym znikną obostrzenia, które uniemożliwiają prowadzenie prac i inwestycji na tym terenie, w celu ochrony złoża.
Jesienią, najpóźniej w październiku, Ministerstwo opublikuje nową listę strategicznych złóż Skarbu Państwa, która określi dalsze losy najważniejszych surowców naturalnych, w tym rozległych pokładów węgla brunatnego zlokalizowanych między Legnicą a Głogowem.
Przeczytaj: Polska firma nie może wydobywać polskiego węgla bo pierwszeństwo mają Niemcy
Część mieszkańców gmin regionu protestowała przeciwko ograniczeniom inwestycyjnym wynikającym z ochrony złoża. Teraz sytuacja ulegnie zmianie. “Te obostrzenia przechodzą do historii” – stwierdził na antenie Radia Wrocław Krzysztof Galos, główny geolog kraju i wiceminister klimatu.
“Myślę, że jeśli chodzi o złoże węgla brunatnego, to takich złóż uznanych za strategiczne, może być 0, może 1, może 2… i na pewno nie złoże ‘Legnica'” – dodał Galos.
Zobacz: W Polsce spada sprzedaż i produkcja węgla
Czytaj także: Likwidacja polskich kopalń jeszcze przed 2035? Powodem unijne rozporządzenie
radiowrocław.pl / Kresy.pl































