Kreml zakłada dalszą ofensywę i unika ustępstw – Putin ma nadzieję na pełne przejęcie kontroli nad czterema okupowanymi obwodami.
Władimir Putin wierzy, że jeszcze przed końcem roku rosyjskie siły zbrojne zdołają przełamać obronę Ukrainy i przejąć pełną kontrolę nad czterema okupowanymi obwodami – informuje w poniedziałek Bloomberg, powołując się na źródła zbliżone do Kremla. Przekonanie to ma bezpośredni wpływ na brak gotowości do jakichkolwiek istotnych ustępstw ze strony Rosji wobec Donalda Trumpa, mimo planowanej rozmowy telefonicznej między przywódcami.
Zobacz też: ISW: Rosja gra na czas i nie wykazuje gotowości do realnych negocjacji pokojowych
Europejscy urzędnicy, cytowani przez agencję, obawiają się, że były prezydent USA może dążyć do zawarcia porozumienia z Rosją nawet przy braku kompromisu ze strony Moskwy. Ich zdaniem wysiłki Stanów Zjednoczonych na rzecz wymuszenia zawieszenia broni osiągnęły punkt kulminacyjny, a niepowodzenie może skutkować wycofaniem się Trumpa z tematu.
„Pomimo wszystkich deklaracji dotyczących przerwania działań zbrojnych, Putin jest gotów na długotrwałą wojnę, jeśli tylko będzie to konieczne do realizacji jego celów” – czytamy w analizie Bloomberga. Bliscy współpracownicy Kremla przekonują, że rosyjski przywódca z optymizmem patrzy na perspektywę dalszych sankcji ze strony USA.
Doradca polityczny bliski Kremlowi, Siergiej Markow, zaznacza: „Trump chce, by Putin zgodził się na rozejm, ale sam Putin kategorycznie tego nie chce”. Jak dodaje, rosyjski prezydent nie dąży jednak do zerwania rozmów, lecz „manewruje tak, by negocjacje toczyły się równolegle z ofensywą wojskową”.
Z informacji uzyskanych przez Bloomberga wynika, że w piątkowej rozmowie telefonicznej Trumpowi próbowali uzmysłowić tę sytuację kanclerz Niemiec Friedrich Merz, prezydent Francji Emmanuel Macron oraz premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer. Liczą oni na to, że Trump zrozumie, iż może zostać postawiony w niekorzystnej pozycji, jeśli zgodzi się na porozumienie na warunkach Putina.
W tej samej rozmowie uczestniczył również prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Według źródeł był wyraźnie zmęczony i przygnębiony po trudnym tygodniu. On i jego europejscy partnerzy liczyli na nowe sankcje wobec Kremla, jeśli Rosja nie zastosuje się do rozejmu ogłoszonego w poniedziałek. Takie działania jednak nie zostały podjęte.
Kresy.pl/Bloomberg































