Po wtorkowym incydencie u wybrzeży Estonii z udziałem tankowca „Jaguar” i rosyjskiego myśliwca Su-35, Litwa apeluje o rozszerzenie misji NATO Baltic Sentry. Minister Kęstutis Budrys ostrzega przed rosnącym zagrożeniem militarnym związanym z rosyjską „flotą cieni”.
Litewski minister spraw zagranicznych Kęstutis Budrys wezwał do rozszerzenia misji NATO na Morzu Bałtyckim po ostatnim incydencie z udziałem tankowca należącego do tzw. rosyjskiej floty cieni. Do zdarzenia doszło we wtorek w Zatoce Fińskiej u wybrzeży Estonii.
Estońska marynarka wojenna próbowała zatrzymać tankowiec „Jaguar”, który przewoził rosyjską ropę i był uważany za część „floty cieni”. Jednostka zmierzała do rosyjskiego portu Primorsk i deklarowała Gabon jako państwo bandery. Estońskie władze podały jednak, że Gabon pozbawił „Jaguara” prawa do pływania pod swoją flagą już 10 maja, po objęciu statku sankcjami przez Wielką Brytanię. Tankowiec zignorował rozkazy estońskich służb i opuścił wyłączną strefę ekonomiczną Estonii. W trakcie interwencji rosyjski myśliwiec Su-35 eskortował jednostkę, co według strony estońskiej oznaczało naruszenie przestrzeni powietrznej Estonii i NATO.
Już po incydencie estońskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało rosyjskiego chargé d’affaires, aby przekazać mu protest notę protestacyjną w sprawie naruszenia rosyjskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjski myśliwiec.
Kęstutis Budrys, odnosząc się do wydarzeń w Tallinie, podkreślił, że sytuacja ta ukazuje gotowość Rosji do wykorzystania siły wojskowej w celu ochrony nawet cywilnych jednostek pływających. – „Rosnąca aktywność floty cieni oznacza również większe ryzyko militarne” – stwierdził. Jak zaznaczył, konieczne jest nie tylko kontynuowanie misji NATO Baltic Sentry, ale także jej rozwinięcie.
Minister zaznaczył, że wiele jednostek wchodzących w skład „floty cieni” nie posiada odpowiedniego ubezpieczenia, rejestracji ani wykwalifikowanych załóg. – „To poważne zagrożenie zarówno dla środowiska naturalnego, jak i infrastruktury morskiej” – ocenił Budrys. Dodał także, że Rosja wykorzystuje te statki nie tylko do transportu surowców, ale także do potencjalnych aktów sabotażu.
Szef litewskiego MSZ podkreślił również konieczność koordynacji międzynarodowych sankcji. – „Musimy nie tylko rozszerzyć listę statków objętych sankcjami, ale także ujednolicić stosowanie sankcji między UE, USA i Wielką Brytanią. Obecnie mniej niż połowa statków objętych sankcjami jest nimi objęta przez wszystkie trzy jurysdykcje. To słaby punkt wykorzystywany przez Rosję” – wyjaśniał.
Budrys zaznaczył, że działania podejmowane wobec statków rosyjskiej „floty cieni” muszą być zgodne z prawem międzynarodowym i jednoznacznie zdefiniowane. – „Jeśli prawo międzynarodowe pozwala nam działać, musimy je jasno określić i stosować. Niepewność tylko zachęca przestępców do odważniejszego zachowania” – mówił w czasie konferencji.
W sobotę minister spraw zagranicznych Niemiec Johann Wadephul zapowiedział wzmocnienie kontroli na Morzu Bałtyckim w związku z podejrzeniami, że rosyjska tzw. flota cieni może być zaangażowana w akty sabotażu na infrastrukturze podmorskiej, takiej jak kable i rurociągi.
18 listopada ubiegłego roku uszkodzony został podmorski kabel do przesyłu danych między Finlandią a Niemcami został zerwany. Do podobnej sytuacji zerwania przewodu telekomunikacyjnego doszło również między Szwecją a Litwą. Chodzi o połączenie między wyspą Gotlandia a Wilnem.
25 grudnia przebiegający na dnie Morza Bałtyckiego elektroenergetyczny kabel Estlink 2 łączący Finlandię z Estonią został przerwany. Dzień później strona fińska poinformowała, że jej służby weszły na podkład podejrzanego tankowca Eagle S, który przewozi rosyjską ropę i prawdopodobnie należy do “floty cieni”.
26 stycznia uszkodzony został podwodny kabel światłowodowy Łotewskiego Państwowego Centrum Radia i Telewizji (LVRTC).
Flota cieni to określenie używane w odniesieniu do rosyjskich tankowców i frachtowców wykorzystywanych do omijania międzynarodowych sankcji, głównie przy transporcie ropy naftowej. W ostatnich miesiącach pojawiały się liczne oskarżenia o sabotaż, jakiego miały dopuścić się te jednostki wobec instalacji podwodnych na Bałtyku, co wzbudziło niepokój państw regionu i skłoniło je do zaostrzenia środków ochronnych.
Przypominamy, że w środę ambasadorowie krajów UE osiągnęli wstępne porozumienie ws. 17. pakietu sankcyjnego wobec Rosji. Ma on uderzyć w rosyjską „flotę cieni”. Sankcje zostaną rozszerzone na kolejne 200 statków, przez co nie będą mogły one m.in. zawijać do europejskich portów.
Kresy.pl/delfi.lt
































