Władze Omanu, które do tej pory pełniły funkcję mediatora w rozmowach Iranu z USA, przekazały, że kolejna runda tych negocjacji może odbyć się 3 maja w jednym z państw europejskich. Do tej pory żadna ze stron nie potwierdziła tej daty.

Iran zaproponował przeprowadzenie spotkania ze stronami porozumienia nuklearnego z 2015 r., prawdopodobnie w Rzymie, w najbliższy piątek – poinformowali omańscy urzędnicy, którzy pełniły funkcję mediatora w rozmowach Iranu z USA

Inicjatywa ta zależy od kontynuacji rozmów ze Stanami Zjednoczonymi, które zostały wznowione w sobotę w Omanie. O propozycji poinformowało czterech dyplomatów, zaznaczając, że Europa nie odpowiedziała jeszcze na tę inicjatywę.

Nowa runda rozmów między Waszyngtonem a Teheranem może odbyć się 3 maja w Europie, jednak formalna decyzja nie została jeszcze podjęta. Irański urzędnik potwierdził propozycję spotkania z państwami E3 (Wielką Brytanią, Francją i Niemcami), sugerując jako alternatywę przeprowadzenie rozmów w Teheranie przed planowaną datą. Dyplomaci europejscy i zachodni zaznaczyli, że E3 analizuje, czy spotkanie z Iranem teraz leży w ich interesie, czy też należy poczekać na rozwój rozmów USA-Iran, jednocześnie wykluczając możliwość spotkania w Teheranie.

Irański urzędnik podkreślił, że spotkanie z E3 przed kolejną rundą rozmów z Amerykanami „byłoby przydatne”, aby pozostać w kontakcie ze wszystkimi stronami porozumienia z 2015 r. Irański minister spraw zagranicznych Abbas Araqchi zadeklarował gotowość do podróży do Europy, podkreślając, że obecnie piłka jest po stronie europejskiej.

Od września Teheran spotykał się wielokrotnie z państwami E3, aby omówić wzajemne stosunki oraz kwestię nuklearną. Ostatnie rozmowy miały miejsce w marcu na poziomie technicznym i dotyczyły parametrów ewentualnego nowego porozumienia. Celem tych negocjacji było wycofanie się Iranu z programu nuklearnego w zamian za zniesienie sankcji.

Według Agencji Reuters Iran chce w najbliższym czasie negocjować ze wszystkimi zainteresowanymi stronami porozumienia nuklearnego. Przed rozmowami z USA, irańscy politycy rozmawiali z Chinami.

12 kwietnia w stolicy Omanu, Maskacie odbyły się negocjacje amerykańsko-irańskie. Tak jak chcieli tego Irańczycy, strony nie rozmawiały ze sobą bezpośrednio, lecz poprzez omańskiego mediatora – ministra spraw zagranicznych gospodarzy Badra al-Busajdiego. Rozmowy trwały 2,5 godziny. W oficjalnym oświadczeniu irańskiego MSZ znalazła się ocena, iż negocjacje były „konstruktywne”. Od tego czasu odbyły się jeszcze dwie rundy rozmów, także w Omanie.

Specjalny przedstawiciel prezydenta USA do spraw Bliskiego Wschodzu, Steve Witkoff jeszcze w połowie kwietnia przestawił negocjacyjny priorytet Waszyngtonu w negocjacjach z Iranem, jakim jest poziom wzbogacania materiału rozszczepialnego posiadanego przez to państwo.

Według informacji Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej(MAEA) z jesieni 2024 r., Iran znacznie zwiększył swoje zapasy wzbogaconego uranu, w tym paliwa o czystości 60 proc., a więc zbliżonego do poziomu umożliwiającego wyprodukowanie broni atomowej.

W poniedziałkowym przemówieniu na cotygodniowej konferencji prasowej rzecznik ministra spraw zagranicznych Iranu Esmaeil Baghaei podkreślił, że „czerwone linie” dla Teheranu to możliwość wzbogacaniea uranu i znaczące złagodzenie sankcji. Są to postulaty kluczowe dla stanowiska negocjacyjnego Iranu i będą realizowane z najwyższą powagą, jak zrelacjonował portal telewizji PressTV.

W 2015 r. doszło podpisania kompromisowej umowy w sprawie irańskiego programu atomowego z USA, Chinami, Wielką Brytanią, Francją, Rosją, Niemcami i Unią Europejską. Umowa ta – JCPOA, została jednostronnie wypowiedziana przez Stany Zjednoczone w czasie pierwszej kadencji Donalda Trumpa, mimo że Iran realizował jej postanowienia.

Kresy.pl/Reuters.com

Tagi: , , ,
forma płatności