Kolejny dzień protestujacy studenci otaczali siedzibę główną serbskiej, publicznej spółki radiotelewizyjnej w Belgradzie. Oskarżają ją o stronnicze relacjonowania ich działań.
Studenci próbują nie dopuści do wschodzenia i wychodzenia z gmachu serbskich mediów publicznych – RTS. W przypadku części ich pracowników w środę rano konieczna okazała się interwencja funkcjonariuszy policji, którzy eskortowali pracowników RTS. To z kolei doprowadziło do przepychanek między policjantami a protestującymi.
RTS upravo pic.twitter.com/CJLoTVJwul
— All that jazz (@AIThatJazz) April 16, 2025
Jutrić jeste, za kaficu i cigareticu vremena nema, a blokadica prerasta u blokadetinu. Svakog minuta je sve napetije, SVI NA RTS pic.twitter.com/xYvjEJeh8d
— FDU u blokadi (@sviublokade_fdu) April 16, 2025
W oświadczeniu udostępnionym wcześnie rano w środę komitet studentów studenci stwierdzili, że na miejscu było ich zbyt mało, aby skutecznie stawić opór policji, i wezwali innych, aby dołączyli do nich przed budynkiem RTS.
Ta forma protestów była kolejną z fali trwającej od listopada zeszłego roku. 1 listopada zawaliło się betonowe zadaszenie na budynku dworca kolejowego w Nowym Sadzie. W wyniku katastrofy dopiero co remontowanego dworca zginęło 15 osób. Przeciwnicy władz uznali, że katastrofa jest skutkiem nieprawidłowego wykonania prac modernizacyjnych, to zaś było możliwe stało się wobec skorumpowania obecnego obozu rządzącego Serbią, skupionego wokół Serbskiej Partii Postępowej (SNS).
Od listopada przez kraj przetaczają się wystąpienia uliczne. Głowną rolę organizatorską objęli w nich studenci. Doszło do paraliżu działania serbskich uczelni. Niektóre wystąpienia w Belgradzie przybrały bardzo masowe rozmiary, tak jak w połowie marca.
Władze początkowo proponujące symboliczne ustępstwa, w kwietniu używają coraz bardziej stanowczej retoryki. 12 kwietnia od 50 tys. do 200 tys. ludzi manifestowało swoje poparcie dla obozu rządzącego. Co ciekawe w czasie tej manifestacji prezydent kraju Aleksandar Vučić także skrytykował RTS uznając, że media publiczne popierają protesty przeciwko jego obozowi rządzącemu, uczestnicząc w scenariuszu przeprowadzenia w Serbii “kolorowej rewolucji”.
n1info.rs/kresy.pl































