To jedna z najbardziej tragicznych kart polskiej historii XX wieku. 3 kwietnia 1940 roku NKWD rozpoczęło masowe egzekucje polskich oficerów w Katyniu.
Był to efekt decyzji podjętej przez najwyższe władze Związku Radzieckiego na czele z Józefem Stalinem.
Po agresji ZSRR na Polskę 17 września 1939 roku na wschodzie II Rzeczypospolitej do niewoli sowieckiej dostało się około 250 tys. polskich żołnierzy, w tym oficerów, policjantów i przedstawicieli inteligencji. Ostatecznie szeregowych i podoficerów wysłano do obozów pracy albo skierowano do służby w Armii Czerwonej, natomiast oficerów, policjantów, żandarmów oraz funkcjonariuszy Korpusu Ochrony Pogranicza odseparowano od reszty i umieszczono w obozach w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie. Do obozów trafili także kapelani katoliccy, prawosławni, protestanccy oraz wyznania mojżeszowego.
Przed wojną osadzeni byli często rezerwistami i wykonywali cywilne zawody lekarzy, prawników, nauczycieli lub urzędników – jako inteligencja zostali oni uznani za „wrogów ludu”.
Początkowo NKWD próbowało ich poddać reedukacji. 2 marca 1940 roku szef NKWD Ławrientij Beria postanowił jednak rozwiązać ich sprawę w inny sposób. Zwrócił się do KC WKP(b) z wnioskiem o rozstrzelanie osadzonych. Trzy dni później, 5 marca, propozycja została zaakceptowana przez Biuro Polityczne KC. Rozpoczęto systematyczne egzekucje, które trwały do maja tego samego roku.
Czytaj też: Putywl – nowy Katyń
Pierwsze transporty więźniów z obozu w Kozielsku wyjechały 3 kwietnia 1940 roku. Jeńcy byli przewożeni koleją przez Smoleńsk do Gniezdowa, a następnie ciężarówkami do lasu katyńskiego, gdzie NKWD przeprowadzało rozstrzeliwania.
Jeńców zabijano nocami. Ofiary ginęły od strzału w tył głowy, często stojąc w rowie, w którym potem były pochowane. W ciągu kilku tygodni zamordowano około 22 tysięcy Polaków.
„Widziałem – pisał Piotr Klimow, pracownik smoleńskiego NKWD – rów był duży, ciągnął się aż do samych moczarów, a w tym rowie leżeli warstwami przysypani ziemią Polacy, których rozstrzeliwano wprost w rowie. Wiem to, ponieważ sam widziałem trupy (przysypane ziemią). O okolicznościach rozstrzeliwania mówił mi Ustinow: to był kierowca, który woził Polaków na rozstrzelanie i widział, jak sam mówił, jak to było. Z samochodów ich wyładowywano wprost do rowu i strzelano, a niektórych dobijano bagnetem.”
Ciała ofiar były chowane przez Sowietów w masowych grobach, które później odkryto w Lesie Katyńskim, Miednoje, Bykowni oraz Piatichatkach pod Charkowem. Lokalizacja części grobów jest nadal nieznana.
Czytaj też: Katyń to zemsta Stalina za niepowiedzenia w Finladii?
Przez wiele lat Związek Radziecki zaprzeczał swojej odpowiedzialności za zbrodnię katyńską, przypisując ją Niemcom. Dopiero w 1990 roku władze ZSRR oficjalnie przyznały, że to NKWD odpowiadało za masakrę. Katyń pozostaje symbolem sowieckiego terroru wobec Polski i jednym z najboleśniejszych rozdziałów w polskiej historii XX wieku.
Kresy.pl/MuzHP/Katyn.ipn.gov









