23 lipca 1792 roku podczas narady na Zamku Królewskim w Warszawie zapadła decyzja o przystąpieniu króla Stanisława Augusta Poniatowskiego do konfederacji targowickiej.
Monarcha nakazał przerwanie wojny z Rosją, przekreślając możliwość dalszej zbrojnej obrony reform Sejmu Czteroletniego i Konstytucji 3 maja.
Formalny akt akcesu został złożony następnego dnia. Decyzja króla wywołała oburzenie w wojsku i wśród przywódców obozu patriotycznego. Do dymisji podali się między innymi książę Józef Poniatowski i Tadeusz Kościuszko.
Konfederacja zawiązana w Petersburgu
Konfederacja targowicka była dziełem przeciwników przemian ustrojowych przeprowadzonych przez Sejm Czteroletni. Jej przywódcy, między innymi Stanisław Szczęsny Potocki, Seweryn Rzewuski i Franciszek Ksawery Branicki, występowali przeciwko ograniczeniu politycznego znaczenia magnaterii, zniesieniu liberum veto i wprowadzeniu monarchii dziedzicznej.
Akt konfederacji został podpisany 27 kwietnia 1792 roku w Petersburgu pod opieką władz rosyjskich. Dopiero później ogłoszono go w przygranicznej Targowicy, aby stworzyć wrażenie, że konfederacja była samodzielną inicjatywą polskiej szlachty. Jej organizatorzy zwrócili się do Katarzyny II o pomoc w przywróceniu dawnego ustroju Rzeczypospolitej.
W rzeczywistości oznaczało to wezwanie obcego mocarstwa do zbrojnej interwencji. W maju 1792 roku wojska rosyjskie wkroczyły do Rzeczypospolitej. Rozpoczęła się wojna w obronie Konstytucji 3 maja.
Zwycięstwa nie zatrzymały Rosjan
Siły Rzeczypospolitej były znacznie słabsze od armii rosyjskiej. Sejm Czteroletni zamierzał powiększyć wojsko do 100 tys. żołnierzy, ale planu tego nie udało się w pełni zrealizować przed wybuchem wojny. Zawiódł również sojusz z Prusami, które odmówiły Polsce pomocy przeciwko Rosji.
Na froncie koronnym wojskami dowodził książę Józef Poniatowski. Armia polska odniosła zwycięstwo pod Zieleńcami 18 czerwca. Dla uczczenia uczestników bitwy król ustanowił Order Virtuti Militari. Miesiąc później oddziały dowodzone przez Tadeusza Kościuszkę stawiły skuteczny opór liczniejszym wojskom rosyjskim pod Dubienką.
Sukcesy te nie zmieniły jednak ogólnego położenia strategicznego. Wojska Rzeczypospolitej wycofywały się na zachód, a Rosjanie posuwali się w głąb kraju. Stanisław August nie wierzył, że armia zdoła prowadzić długotrwałą wojnę bez pomocy z zagranicy.
Rosyjskie ultimatum na Zamku Królewskim
Katarzyna II odrzuciła propozycje kompromisu przedstawiane przez polskiego monarchę. Zażądała bezwarunkowego podporządkowania się i przystąpienia króla do konfederacji targowickiej.
23 lipca Stanisław August zwołał na Zamku Królewskim naradę członków Straży Praw oraz najważniejszych dostojników państwowych. Straż Praw była ustanowionym przez Konstytucję 3 maja naczelnym organem władzy wykonawczej, działającym pod przewodnictwem króla.
Monarcha odczytał list Katarzyny II i przedstawił zebranym sytuację państwa. Argumentował, że wobec przewagi wojsk rosyjskich, szczupłości własnej armii oraz braku pomocy zagranicznej dalsza walka nie daje nadziei na zwycięstwo.
Za przystąpieniem do Targowicy opowiedziało się siedmiu uczestników narady, a pięciu głosowało za dalszą wojną. Wśród przeciwników kapitulacji znaleźli się między innymi marszałek Sejmu Stanisław Małachowski, Ignacy Potocki, Tomasz Ostrowski i Stanisław Sołtan.
Do natychmiastowego przyjęcia rosyjskich żądań przekonywał natomiast podkanclerzy koronny Hugo Kołłątaj, jeden z najważniejszych współtwórców obozu reform. Miał powiedzieć do monarchy: „Dziś jeszcze Miłościwy Panie, przystąpić potrzeba do Konfederacji Targowickiej, nie jutro; każdy moment jest drogi, bo krew go Polaków oblewa”.
Nadzieja na ocalenie reform
Stanisław August liczył, że kapitulacja pozwoli uniknąć dalszego rozlewu krwi, zachować integralność terytorialną Rzeczypospolitej i uratować przynajmniej część reform Sejmu Czteroletniego. Miał również nadzieję, że po przystąpieniu do konfederacji będzie mógł wpływać na jej działania i ograniczać żądania targowiczan.
Rachuby te okazały się błędne. Przywódcy Targowicy nie zamierzali dzielić się z monarchą władzą. Pierwszy królewski akces został przez Szczęsnego Potockiego potraktowany z pogardą, a od Stanisława Augusta zażądano ponownego podporządkowania się konfederacji. Rosja nie widziała już w królu równorzędnego partnera politycznego.
Nowsze badania oparte na rosyjskich dokumentach wskazują ponadto, że Stanisław August skłaniał się ku kapitulacji jeszcze przed naradą z 23 lipca. Według historyka Adama Danilczyka monarcha przybył na posiedzenie z wcześniej wyrobionym stanowiskiem, a wynik głosowania służył mu później jako jedno z usprawiedliwień decyzji.
Koniec dzieła Sejmu Czteroletniego
Rozkaz przerwania działań wojennych został w wojsku przyjęty z niedowierzaniem. Książę Józef Poniatowski zamierzał kontynuować walkę, lecz musiał podporządkować się decyzji króla. Wraz z Tadeuszem Kościuszką i grupą innych oficerów podał się do dymisji. Część przywódców obozu patriotycznego opuściła kraj.
Targowiczanie, wsparci przez rosyjskie wojska, rozpoczęli likwidację reform Sejmu Czteroletniego. Nie uratowali jednak ani dawnego ustroju, ani terytorialnej całości państwa. W 1793 roku Rosja i Prusy dokonały drugiego rozbioru Rzeczypospolitej.
Decyzja z 23 lipca 1792 roku pozostaje jednym z najbardziej kontrowersyjnych czynów Stanisława Augusta. Król tłumaczył ją pragnieniem ocalenia tego, co można było jeszcze uratować. W praktyce kapitulacja ułatwiła Rosji opanowanie kraju, pozbawiła monarchę wpływu na dalsze wydarzenia i położyła kres zbrojnej obronie Konstytucji 3 maja.
Kresy.pl / Polskie Radio











