Projektowane przez rząd zmiany w programie “Czyste Powietrze” zakładają, że aby skorzystać z dofinansowania na termomodernizacje, trzeba będzie zlikwidować domowy kominek. Eksperci i politycy opozycji biją na alarm.
O rządowych planach zmian w programie “Czyste Powietrze” pisaliśmy kilkakrotnie. Nowe przepisy mają uzależnić dofinansowanie od zlikwidowania wszystkich ogrzewaczy na paliwo stałe w domu, nawet kominków wykorzystywanych w celach rekreacyjnych. Eksperci wskazują, że program może nie być zgodny z unijną dyrektywą.
Prof. Halina Kruczek-Pawlak, ekspert ds. energetyki podkreśliła w rozmowie z Radiem Maryja, że rosnące koszty ogrzewania to skutek unijnej polityki klimatycznej. Szansą na obniżkę kosztów jest termomodernizacja budynków i wymiana źródeł ciepła, a dofinansowanie na takie cele zapewniał wprowadzony w 2018 roku program Czyste Powietrze. Jednak w listopadzie ubiegłego roku program został zawieszony.
Projektowane zmiany w programie są krytykowane przez posłów opozycji.
“Jeśli ogrzewanie w domu będzie uzależnione od tego, czy jest prąd, czy nie ma prądu, to taka osoba będzie skazana na duże ryzyko” – podkreśla poseł PiS Maciej Małecki. Jak dodaje, w razie jakiejkolwiek awarii domownicy nie ogrzeją domu za pomocą ognia.
Europoseł Tomasz Buczek z Konfederacji zwraca uwagę, że brak należnych środków to poważne problemy dla przedsiębiorców, a wielu z nich grozi bankructwo.
“Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska w Rzeszowie tylko tym osobom za moimi plecami zalega 48 mln 176 tys. złotych” – wskazuje polityk Konfederacji.
Czytaj także: Likwidacja kominka warunkiem do uzyskania dotacji z „Czystego Powietrza”
radiomaryja.pl / Kresy.pl































