Nowa kopalnia w Mysłowicach miała ruszyć w 2029 roku, lecz anulowano plany jej budowy. Złoże “Brzezinka 3” zawierało ponad 88 mln ton węgla. Prezydent Mysłowic oświadczył, że “to już jest koniec tego tematu”.
Dziennik Zachodni przypomina, że kwestia nowej kopalni w Mysłowicach była poruszana od wielu lat. W 2012 roku powołana została spółka Brzezinka, która stała się częścią Grupy ECI. Dwa lata później przeprowadzono odwierty, które potwierdziły obecność wysokiej jakości węgla.
“W listopadzie 2020 roku spółka uzyskała koncesję na wydobycie. Złoże ‘Brzezinka 3’ zawierało ponad 88 mln ton węgla, który miał być sprzedawany zarówno w surowej postaci, jak i jako paliwo bezdymne. Ostatecznie jednak plany budowy prywatnej kopalni zostały anulowane” – czytamy.
Nowa kopalnia w Mysłowicach miała ruszyć w 2029 roku, lecz anulowano plany jej budowy. 30 stycznia br. Ministerstwo Klimatu i Środowiska podjęło decyzję o wygaśnięciu koncesji w tej sprawie.
“Rada Miasta w Mysłowicach zobligowała mnie, abym w ich imieniu zwrócił się o rezygnację z budowy kopalni” – mówił pod koniec lutego Dariusz Wójtowicz, prezydent Mysłowic.
W kwestii powstania nowej kopalni wyrażano obawy, że nowa inwestycja może zagrozić środkom unijnym dla całego województwa śląskiego. Do projektu wprowadzano jednak zmiany, które rozwiewały wspomniane obawy.
Przeciw budowie nowej kopalni protestowała też część okolicznych mieszkańców.
“Tutaj nie ma drogi odwoławczej, ponieważ firma sama oddała koncesję. Moim zdaniem to już jest koniec tego tematu” – oświadczył Wójtowicz, pytany w TVP3, czy to definitywny koniec projektu.
Czytaj także: Tauron chce zamknąć prawie wszystkie bloki węglowe do 2030 roku
dziennikzachodni.pl / Kresy.pl































