Rząd Węgier zapowiedział nowelizację konstytucji, która ma podkreślić priorytet ochrony dzieci. Premier Viktor Orban oraz przedstawiciele jego administracji wskazali, że nowe przepisy mogą ograniczyć możliwość organizacji marszu LGBT w centrum Budapesztu.
Jak przekazała w czwartek agencja prasowa Reuters, Węgry wkrótce zmienią konstytucję, aby położyć nacisk na ochronę dzieci, poinformował rząd w czwartek, co otwiera drogę do zakazu corocznego marszu LGBT.
Premier Viktor Orban obiecał rozprawić się z zagranicznym finansowaniem mediów i organizacji pozarządowych na Węgrzech, po tym jak prezydent Donald Trump wstrzymał finansowanie USAID.
Zobacz też: Kaja Godek skazana za nazwanie LGBT “zboczeńcami”
Orban powiedział zwolennikom w sobotę, że organizatorzy marszu LGBT „nawet nie powinni się tym przejmować” w tym roku, ponieważ wydarzenie byłoby „stratą pieniędzy i czasu”.
Organizatorzy festiwalu, którzy twierdzą, że jest przyjazny dla rodzin i nie stanowi zagrożenia dla dzieci, odpowiedzieli, że wolność zgromadzeń jest prawem konstytucyjnym.
Szef sztabu Orbana Gergely Gulyas powiedział w czwartek, że konstytucja zostanie zmieniona, aby stwierdzić, że prawo dziecka do rozwoju fizycznego, psychicznego i moralnego „ma pierwszeństwo przed wszystkimi innymi prawami, z wyjątkiem prawa do życia”.
Zapytany, czy oznacza to faktycznie zakaz parady LGBT, która ma się odbyć 28 czerwca, Gulyas powiedział: “Kolizja między prawem do zgromadzeń a prawem dzieci do zdrowego rozwoju musi zostać wyjaśniona”.
“Kraj nie musi tolerować marszu Pride przez centrum Budapesztu” — powiedział Gulyas na odprawie. W środę powiedział, że Pride powinno odbyć się w tym roku w „zamkniętym miejscu”.
Zobacz też: Sąd Najwyższy zdecydował. IKEI nie wolno było wyrzucać pracownika za krytykę LGBT
„Wydarzenia takie jak Marsz Równości są oznaką tego, czy władze chcą uciszyć tych, którzy myślą inaczej” – powiedzieli organizatorzy w oświadczeniu z 24 lutego.
Zapytani o planowaną zmianę konstytucji, organizatorzy powiedzieli Reutersowi, że rząd używa Marszu Równości jako narzędzia politycznego.
Kresy.pl/Reuters































