George Soros nie płacił za studia Donalda na mojej uczelni w Oksfordzie, ale za studia Viktora – oświadczył szef MSZ Radosław Sikorski. Odniósł się do słów szefa węgierskiej dyplomacji Pétera Szijjártó, który nazwał premiera Donalda Tuska “agentem Sorosa”.
W sobotę premier Donald Tusk oświadczył na platformie X, że jeśli Węgry zablokują przedłużenie pakietu sankcji wobec Rosji, oznaczać to będzie, że premier Viktor Orban “gra w drużynie Władimira Putina”.
W odpowiedzi szef węgierskiej dyplomacji Péter Szijjártó nazwał polskiego premiera “agentem Sorosa” i ocenił, że “może być mu trudno to zrozumieć, ale jeśli chodzi o drużyny, grają dla drużyny węgierskiej”. “Dlatego bronimy węgierskich interesów. Dla nas na pierwszym miejscu są Węgry!” – oświadczył.
Szefowi MSZ Węgier odpowiedział polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. “George Soros nie płacił za studia Donalda na mojej uczelni w Oksfordzie, ale za studia Viktora” – napisał na platformie X.
You have it back to front, Peter.
George Soros didn’t pay for Donald to study at my Oxford college, but for Viktor.— Radek Sikorski (@radeksikorski) January 25, 2025
Portal Politico zwraca uwagę, że rząd Węgier może porzucić groźbę weta dotyczącego sankcji na Rosję. Powodem jest ewentualna decyzja USA o nałożeniu na Moskwę kolejnych ograniczeń. Kilka dni temu prezydent USA Donald Trump zapowiedział nałożenie na Rosję wysokich podatków, ceł i sankcji, jeśli Moskwa nie będzie chciała przystąpić do negocjacji pokojowych z Ukrainą.
Dodajmy, że również premier Słowacji Robert Fico zagroził władzom ukraińskim, że jeśli przesył gazu nie zostanie wznowiony, to jego kraj przestanie wspierać ukraińskich uchodźców i będzie utrudniać Ukrainie drogę do UE.
Czytaj również: Zełenski oficjalnie wspiera antyrządowe protesty na Słowacji
rp.pl / Kresy.pl































