“Bratysława to nie Moskwa. Słowacja to Europa” – oświadczył prezydent Ukrainy Wołodymy Zełenski, wyrażając poparcie dla antyrządowych protestów na Słowacji.

Kolejna fala protestów na Słowacji została wywołana przez podróż premiera Roberta Fico i jego współpracowników do Moskwy. Dziesiątki tysięcy Słowaków zgromadziły się w piątek na antyrządowym proteście w Bratysławie. Manifestacje odbyły się także w innych miastach kraju.

Protesty na Słowacji poparł prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. “Bratysława to nie Moskwa. Słowacja to Europa” – napisał w piątek na platformie X, odnosząc się do zdjęcia przedstawiającego piątkowy protest w Bratysławie.

Premier Słowacji oskarżył w piątek Ukrainę o cyberatak na państwową firmę ubezpieczeniową. Jego zdaniem, działanie miało na celu uzyskanie “poufnych informacji”. “Jeśli się powiedzie, uniemożliwiłoby to świadczenie opieki medycznej na Słowacji. Na razie skutecznie odpieramy atak, ale nie możemy w pełni ocenić, co stanie się w ciągu najbliższych kilku minut i godzin” – oświadczył słowacki premier.

Niedawno Fico oskarżył organizatorów opozycję o utrzymywanie kontaktu z bliżej nieokreśloną grupą obcokrajowców, którzy mają planować przeprowadzenie zamachu stanu w kraju.

Kresy.pl

Tagi: , , ,
forma płatności