Niemiecki Federalny Urząd Statystyczny odnotował w listopadzie br. o 12,6 proc. więcej zgłoszonych postępowań upadłościowych niż rok wcześniej. Eksperci spodziewają się, że liczba niewypłacalnych przedsiębiorstw wzrośnie w przyszłym roku.
W listopadzie Federalny Urząd Statystyczny zanotował o 12,6 proc. więcej zarejestrowanych postępowań upadłościowych niż rok wcześniej. Z wyjątkiem czerwca 2024 r., od czerwca 2023 r. dynamika wzrostu jest dwucyfrowa. Od I do III kwartału 2024 r. sądy rejonowe zgłosiły 16,2 tys. upadłości przedsiębiorstw. Jest t o 22,2 proc. więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku.
Czytaj również: Osoby o pochodzeniu imigranckim stanowią w Niemczech 12 proc. uprawnionych do głosowania
Agencja kredytowa Creditreform przewiduje, że liczba niewypłacalnych firm do końca tego roku wyniesie 22,4 tys. Według analiz – w 2025 r. ma osiągnąć wartość szczytową. Ostatni raz taka sytuacja miała miejsce w 2009 r., kiedy zarejestrowano 32 tys. upadłych przedsiębiorstw.
O regresie niemieckiej gospodarki pisaliśmy już w lipcu br., kiedy poinformowaliśmy, że w drugim kwartale 2024. gospodarka tego kraju skurczyła się o 0,1 proc. w porównaniu z poprzednimi trzema miesiącami. Najnowsze dane sugerują, że znajduje się ona w gorszym stanie niż powszechnie uważano.
Niemieckie firmy coraz częściej decydują się przenieść swoją produkcję poza granice kraju. Wybierają między innymi Polskę. Powodami są „rosnące wymagania regulacyjne”, wysokie koszty energii.
Kresy.pl/reilich-magazin.com






























