Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Jemeńscy rebelianci Huti, wspierani przez Iran, ostrzelali w sobotę saudyjskie instalacje naftowe w dwóch portach na wybrzeżu Morza Czerwonego. Uderzenie nastąpiło w odpowiedzi na naloty Arabii Saudyjskiej na strategiczne miasto Al-Hudajda.
25 lipca jemeński ruch Huti przeprowadził atak rakietowy i dronowy na instalacje koncernu Saudi Aramco w Dżizan i Janbu na wybrzeżu Morza Czerwonego. W Janbu obrona powietrzna przechwyciła dwie rakiety balistyczne, natomiast w pobliżu rafinerii w Dżizan zaobserwowano dużą kolumnę dymu.
Jak podał Reuters na podstawie komunikatów stron konfliktu i relacji swoich rozmówców, atak nastąpił po saudyjskich nalotach na pozycje Huti w Jemenie oraz po wcześniejszych uderzeniach ugrupowania na statki powiązane z Arabią Saudyjską.
Władze Chin wstrzymały eksport helu, aby zabezpieczyć dostawy dla krajowego przemysłu i szpitali po zakłóceniach na Bliskim Wschodzie, co zwiększyło ryzyko niedoborów tego surowca w Europie. Państwo Środka pełniło rolę pośrednika, sprowadzało surowiec, między innymi z Rosji, a następnie część dostaw reeksportowało do Europy. Po zakazaniu przez UE bezpośredniego importu z Rosji, chiński stał się jednym ze sposobów dalszego zaopatrywania.
Jak podał „Financial Times”, decyzja Pekinu odcięła jeden z kanałów, którymi do państw europejskich trafiał rosyjski hel. Chiny nie są znaczącym producentem tego pierwiastka i same importują większość zużywanego surowca, jednak w ostatnich miesiącach pełniły funkcję ważnego pośrednika w jego dostawach.
Czytaj też: Chiny nakładają sankcje na 14 podmiotów z UE. Na liście Politechnika Wrocławska
Prezydent Karol Nawrocki zakwestionował ustawę nakładającą 60-procentowy podatek na nadzwyczajne zyski ze sprzedaży paliw. Regulacja miała przynieść budżetowi około 4 mld zł, jednak obejmowałaby dochody osiągane przed jej wejściem w życie. Prezydent ostrzegł również, że nowe obciążenie może zostać przerzucone na kierowców, rolników, przewoźników i konsumentów.
W piątek prezydent Karol Nawrocki skierował do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych ze sprzedaży paliw ciekłych od 1 marca do 31 grudnia 2026 roku. Decyzja oznacza, że ustawa nie została ani podpisana, ani zawetowana.
„Prawo ma wejść w życie w sierpniu, ale podatek miałby obejmować dochody uzyskiwane już od początku marca. Oznacza to próbę opodatkowania działalności z mocą wsteczną” — powiedział prezydent Karol Nawrocki w nagraniu opublikowanym w serwisie X.
Funkcjonariusze Straży Granicznej ujawnili siedmiu obywateli Kolumbii, którzy pracowali bez wymaganych zezwoleń w firmie budowlanej w powiecie brzeskim. Cudzoziemcy zostali zobowiązani do opuszczenia Polski i otrzymali roczny zakaz wjazdu do strefy Schengen. (więcej…)
W bieżącym tygodniu doszło do całej serii ataków mieszkańców nielegalnych żydowskich osiedli na Zachodnim Brzegu na jego palestyńskich mieszkańców.
Jeszcze w piątek cały tłum uzbrojonych żydowskich kolonistów dokonał najścia wsi Dżit na Zachodnim Brzegu. Agencja WAFA oblicza liczbę agresorów na kilkuset. Mieli pochodzić głownie z osiedla Gilead. Takie rozmiary tłumu sugerują też nagrania jakie pojawiły się na portalach społecznościowych. Atak odbywał się przy asyście izraelskiej armii, która w praktyce wspierała napastników.
W rosyjskim ataku na wystawę technologii obronnych w obwodzie kijowskim zginął pracownik polskiego przedsiębiorstwa działającego w sektorze zbrojeniowym. Mężczyzna nie był obywatelem Polski. Informację przekazaną przez Defence24 potwierdziło polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.
Do ataku doszło w piątek, 24 lipca, podczas wydarzenia „Defense Demo Day & Defense Expo”, zorganizowanego na terenie prywatnego poligonu w obwodzie kijowskim. W pokazach uczestniczyli przedstawiciele przemysłu obronnego, wojska oraz przedsiębiorstw technologicznych.
Jak ustalił portal Defence24, jedną z ofiar śmiertelnych był pracownik firmy z polskiego sektora obronnego. MSZ poinformowało, że wszystkie osoby poszkodowane objęto pomocą konsularną. Polskie służby konsularne pozostają z nimi w kontakcie i zapewniają potrzebne wsparcie.
Autor ma niewątpliwie rację w tym ,że polskie granice są kiepsko chronione ,a co do ryzyka
rozpoczęcia działań terrorystycznych przez bojówkę neobanderowców to uciekająca być może do Polski grupa sama nic nie zrobi ,ale może być pretekstem do uruchomienia takiej akcji pod stosownym szyldem przez jakiegoś rosyjskiego śpiocha.
tagore
Po kiego grzyba w to mieszać „ruskie śpiochy”? Patrząc co się dzieje w tamtych okolicach, to tu sie rysuje całkiem realnie sytuacja w której pijany (naćpany) „heroj’ (lub ich grupa) walnie z granatnika, moździerza, czy wyrzutni rakietowej (przenośnej) w jakiś ośrodek wczasowy i co wtedy?
Niestety w sprawę czy to się nam podoba czy nie ,zaangażowany jest gracz któremu przypadkowe
zdarzenie nie wystarczy . Gdy będzie dobre tło postara się o coś porządnego z sugestią dalszego ciągu.
Przy dzisiejszym Rządzie szansa na przyzwoite obsadzenie granicy jest nikła i bez konkretnej sytuacji niosącej w sobie zagrożenie życia i zdrowia nic nie zostanie zrobione.
tagore
Dlaczego nasze służby graniczne nie wytłuką tych prawosektorowców? Antypolskie bojówki z bronią w ręku powinny być natychmiast eliminowane.
Ja uważam że w Przemyślu powinien być silny polski garnizon,choćby dla zrównoważenia sił w tym mieście do którego zmierza coraz więcej upaińców.Przypominam że Przemyślem rządzi prezydent o upaińskich korzeniach.
Zagrozeniem to sa teraz stada murzynow i arabow
ukraińcy robią niczym murzyni a mentalność mają arabskich fundamentalistów.
Zalew ogłupienia przez polskojezyczne trwa. Udział w tym mają dziennikarze i pozbawieni skrupułów politycy. Pierwsi gonią za sensacją za wszelką cenę, żeby tylko zapełnić czas antenowy i szpalty gazet, drudzy świadomie kłamią i rozpowszechniają oszczerstwa, z pomocą tychże dziennikarzy.
Dmytro Jarosz opowiedział się za pozablokowym statusem Ukrainy, przeciwko przynależności do Unii Europejskiej i NATO. Jest to sprzeczne z oficjalnym stanowiskiem kijowskiej junty, za to zbieżne z celami ukraińskiej opozycji, w tym powstańców Donbasu. Wódz „Prawego Sektora” odniósł się także pojednawczo do „górników Doniecka”.
– Prawy Sektor nie występował i nie występuje o wejście Ukrainy do Unii Europejskiej. Uważamy, że Ukraina powinna być podmiotem, a nie przedmiotem geopolityki. Opowiadamy się za pozablokowym statusem kraju. Tak jak górnicy Donbasu jesteśmy przeciwko temu, żeby na Ukrainie były bazy NATO, a więc jesteśmy przeciwko członkostwu Ukrainy w NATO. Rozmawiamy zarówno z ludźmi, którzy są za UE, jak i z tymi, którzy są za sojuszem z Rosją. Podkreślam: proponujemy wariant pozablokowego statusu Ukrainy – powiedział na antenie stacji telewizyjnej „Ukraina”.
Dodał także, że „Prawy Sektor” nie pójdzie z bronią w ręku na Donieck. – Donbas to nasza, ukraińska ziemia, dlatego liczę na normalne stosunki z tamtejszymi ludźmi. Nie mamy problemu z dialogiem z górnikami, sam jestem z obwodu dniepropietrowskiego. W obwodzie donieckim nie wszystko jest tak jednoznaczne. Ci sami górnicy w latach 1989-1990 odegrali niepoślednią rolę w tym, że rozpadł się ZSRR i Ukraina stała się niezależnym państwem – przekonywał.
Po zbrojnym konflikcie z siłami rządowymi na Zakarpaciu 11 lipca „Prawy Sektor” wycofał swoje bataliony z frontu w Donbasie. Lider Donieckiej Republiki Ludowej Aleksandr Zacharczenko wyraził się wówczas z uznaniem o Dmytro Jaroszu za to, że odważył się na konfrontację z reżimem Poroszenki. Żołnierze brygady „Prizrak” Ługańskiej Republiki Ludowej wielokrotne wzywali członków tzw. ochotniczych batalionów do zaprzestania bratobójczej wojny i wspólnego marszu na Kijów celem obalenia junty oligarchów.
O poglądach D. Jarosza na ten temat pisał już Onet 20.03.2014 więc to żadna nowość ani żadne ogłupienie http://wiadomosci.onet.pl/prawy-sektor-przeciwny-integracji-z-ue-i-nato/hzrcw. Natomiast ten twój wpis to wklejka z http://jacek-kaminski.livejournal.com/4992.html lub z http://xportal.pl/?p=21761
P.S. Źródłem dla J.C. Kamińskiego był wywiad D. Jarosza dla ukraińskiego portalu http://ua.interfax.com.ua/news/political/196698.html z 19.03.2014 r. Przeanalizujmy więc: najpierw w marcu 2014 ukazuje się wywiad z D. Jaroszem, dzień później na polskim portalu Onet ukazuje się artykuł na ten temat, grubo ponad rok później pisze o tym J.C.Kamiński dopisując fragment dotyczący wydarzeń po 11 lipca. Gdzie więc jest to ogłupienie? Natomiast na pewno jest manipulacja w wykonaniu jerzyjj-ego zwłaszcza, że i pierwsze dwa zdania są nie jego, tylko stąd: http://www.polityka.pl/forum/1138242,jak-dajemy-sie-oglupiac.thread
Spokojnie. Granica jest w miarę zabezpieczona. W Arłamowie stacjonują dwa Mi-24, które wykonują loty patrolowe. W Lutowiskach siedzi „Grom”. Polowy szpital jest też rozwinięty. SG razem z komandosami patroluje teren. Widziano operatorów w Wołosatym i przy zejściu z Połoniny Bukowskiej, a więc od strony góry Jawornik z jakiej Banderowcy mogliby nadejść. Jest też patrol obywatelski złożony z organizacji narodowej. Tymczasem ludzie wyrażają wątpliwości, czy aby to wszystko nie jest rozwinięte w celu wsparcia ukraińskiej hołoty. Niestety „nasza” władza swoimi dotychczasowymi działaniami spowodowała takie reakcje. W Radrużu gdzie znajduje się cmentarz ukraiński i gdzie zrobiono porządek z obeliskiem upamiętniającym ukraińskich zbrodniarzy miejscowi skarżą się na nachodzenie ich przez przyjeżdżających Ukraińców. Kobieta oprowadzająca po cerkwi twierdzi, że grożono jej nawet śmiercią. To wszystko przy pobłażliwości władz.
Ukraincy zachodni do zaciȩci wrogowie Polski i Polaków. Mieszkają wśród nas. Znają nasz jȩzyk. Znają nas. Bȩdą pomagać ukraińskim dywersantom i sabotażystom tak jak ich ojcowie pomagali UPA. Bȩdą ich chronić, zaopatrywać i informować. Wróg jest wśród nas. Mamy żmije w łóżku. Obecność uzbrojonych banderowców 20 kilometrów od Ustrzyk to okazja, by przeprowadzić ćwiczenia obrony terytorialnej. Czy jest pogotowie policji, straży pożarnej i szpitali? Czy remizy wypełniają siȩ racjami polowymi, radiostacjami, umundurowaniem i innym zaopatrzeniem? Czy eliminuje siȩ Ukraińców z formacji obrony terytorialnej? Nie? Gdy jest zagrożenie kraju, lenistwo i bezczynność władz powiatowych, wojewódzkich i centralnych nie różnią siȩ od zdrady.