Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Pentagon odmówił potwierdzenia doniesień o rozmowach dotyczących możliwego rozszerzenia rozmieszczenia amerykańskiej broni jądrowej w Europie. Według „Financial Times” zainteresowanie taką infrastrukturą wykazują państwa wschodniej flanki NATO. Litwa potwierdza rozpoczęcie dyskusji, a Polska zaprzecza rozmowom o stacjonowaniu głowic na swoim terytorium.
W środę Pentagon odmówił komentarza w sprawie doniesień o możliwych rozmowach ze stroną polską i litewską na temat rozszerzenia rozmieszczenia amerykańskiej broni jądrowej w Europie. Sprawa dotyczy ewentualnego wzmocnienia odstraszania nuklearnego NATO na wschodniej flance Sojuszu.
Zobacz też: Rosyjski analityk grozi Polsce i państwom bałtyckim. Chodzi o amerykańską broń jądrową
Traktat w Trianon, podpisany 4 czerwca 1920 roku w pałacu Grand Trianon w Wersalu, był jednym z najbardziej bolesnych momentów w historii Węgier.
Zawarty pomiędzy odtworzonym Królestwem Węgier a mocarstwami sprzymierzonymi i stowarzyszonymi, miał na celu uporządkowanie sytuacji po rozpadzie monarchii austro-węgierskiej. Jego skutki dla Węgier były jednak dramatyczne i odcisnęły piętno na życiu politycznym i społecznym kraju przez kolejne dekady.
„Nie na takie zakończenie wojny liczyli Węgrzy w 1914 roku” – mówił w Polskim Radiu prof. Andrzej Sieroszewski. „Za przystąpieniem do wojny po stronie państw centralnych, u boku Austrii i Niemiec, opowiedziały się wszystkie węgierskie partie polityczne, nawet opozycyjne. Węgry były przecież jednym z dwóch równorzędnych członów monarchii austro-węgierskiej”.
Uczestnicy uczcili 1060. rocznicę Chrztu Polski oraz 1020. rocznicę fundacji klasztoru benedyktynów przez Bolesława Chrobrego. (more…)
W czerwcu w Berlinie ma dojść do spotkania przywódców Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii, Włoch i Polski z udziałem sekretarza generalnego NATO Marka Ruttego. Jak podał Bloomberg, powołując się na osoby zaznajomione ze sprawą, kanclerz Friedrich Merz chce w ten sposób przygotować wspólne europejskie stanowisko przed lipcowym szczytem NATO w Ankarze oraz ograniczyć napięcia w stosunkach ze Stanami Zjednoczonymi.
W maju do sądów Unii Europejskiej trafiły kolejne pozwy składane przez przedstawicieli rosyjskich elit objętych sankcjami po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny na Ukrainie. Wśród osób domagających się zniesienia ograniczeń znajdują się członkowie rodzin najwyższych urzędników Kremla, znani rosyjscy artyści oraz osoby powiązane z rosyjskim przemysłem zbrojeniowym.
Jedną z osób, które skierowały sprawę do sądu, jest Tatiana Nawka, mistrzyni olimpijska w łyżwiarstwie figurowym i żona rzecznika Kremla Dmitrija Pieskowa. Z dokumentów, do których dotarła agencja TASS, wynika, że zaskarżyła ona nałożone na nią sankcje do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Nawka została objęta ograniczeniami w czerwcu 2022 roku w ramach szóstego pakietu sankcji wobec Rosji.
Może Cię zainteresować: UE może objąć sankcjami patriarchę Cyryla
Budapeszt i Kijów osiągnęły porozumienie dotyczące praw mniejszości węgierskiej na Zakarpaciu. Premier Peter Magyar zaznaczył jednak, że Węgry nie poprą przyspieszenia negocjacji akcesyjnych Ukrainy z Unią Europejską. Ostateczna decyzja w sprawie kolejnego etapu rozmów wymaga zgody wszystkich państw członkowskich UE.
W środę premier Węgier Peter Magyar poinformował, że Budapeszt i Kijów osiągnęły porozumienie w sprawie praw mniejszości węgierskiej na Ukrainie, co może umożliwić Węgrom poparcie otwarcia pierwszego rozdziału rozmów akcesyjnych Ukrainy z Unią Europejską.
„Osiągnęliśmy pełne porozumienie z Ukrainą w sprawie rozszerzenia praw językowych, edukacyjnych, kulturowych i politycznych 100 tys. obywateli mniejszości węgierskiej. Porozumienie jest wynikiem kilkutygodniowych intensywnych negocjacji na poziomie węgiersko-ukraińskim” — napisał premier Węgier Peter Magyar na Facebooku.
To, co powiedział minister Sikorski było przecież jasne dla każdego myślącego Polaka. Sojusz ze Stanami Zjednoczonymi to od samego początku jakiś żenujący pokaz niewspółmierności. Każdy gest wykonany zza Atlantyku w nasza stronę to sypanie gołębich okruchów ku uciesze… no właśnie — kogo? Społeczeństwo widzi, że to cyrk, media rozpływają się w superlatywach (dla kogo?), rządzący szczerzą zęby a uściskom nie ma końca. A ludzie? Ci zwyczajni, jak np. ja? Nie widzą nic prócz ekstatycznej paranoi… Na marginesie: Czy zachodnie media nie wiedzą, że słowo “murzyn” istnieje w słowniku języka polskiego? Język polski jest niezwykle bogaty w słowa i nie widzę powodów, dla których miałby być zubażany. Poza tym, przecież nasza “murzyńskość” to główny atut w procesach biznesowych, jakie dzieję się w naszej gospodarce od wielu lat — to jeden z “atutów” jakie chwalą sobie zagraniczni inwestorzy. Dotyczy to również środkó masowego przekazu i każdej innej dziedziny, w której biorą udział ludzie zdający sobie z tego sprawę i chcący to wykorzystać. Gdyby nie nasza “murzyńskość” bylibyśmy raczej niebezpiecznym narodem. Na zakończenie apel: Ludzie – doceńcie siebie, jesteście bardzo dużo warci, jesteście Polakami, jesteście w swoim własnym kraju, macie wpływa na wszystko, co się tutaj dzieje i niech żaden osobnik nie próbuje wam wmówić, że jest inaczej. Pozdrawiam!
ja się zastanawiam tylko jak to wpłynie na i tak marny ‘poziom’ demokracji w Polsce. teraz będzie można każdego podsłuchać, co nie będzie juz robiło wrażenia. wniosek będzie jeden: wszyscy są tacy sami, wszyscy mogą kłamać, więc jaki jest sens chodzić do wyborów?
Mam nadzieję że tak się nie stanie…