Włoska prasa sporo miejsca poświęca wydarzeniom na Ukrainie. Przeważa opinia, że odpowiedzialność za eskalację napięcia i śmiertelne ofiary na kijowskim Majdanie ponosi prezydent Wiktor Janukowycz.

“Corriere della Sera” uważa zabitych za “pierwszych męczenników Europy XXI wieku”. Ruch protestu, jaki wstrząsa od miesięcy Ukrainą, ma swoje źródło w uzasadnionych aspiracjach większości narodu ukraińskiego, ażeby połączyć się z europejska rodziną i uniknąć dławiącego uścisku wielkiego rosyjskiego brata – stwierdza największy włoski dziennik. Jego zdaniem, w tej chwili “tłumy na ulicach Kijowa” protestują jednak przede wszystkim przeciwko perspektywie upodobnieniu się ich kraju do Białorusi.
Rzymska „La Repubblica” przyznaje, iż miała nadzieję, że przynajmniej do wiosny nie dojdzie na Ukrainie do zaostrzenia konfliktu, a jego przyczynę widzi w słabości obu stron: Janukowycza i opozycji. Prezydent czuje się osamotniony i porzucony przez oligarchów, opozycja zaś utraciła wpływ na masy. Plac stał się “ziemią niczyją” i do głosu mogła dojść przemoc.
Jedynym, który mógłby zwaśnione strony rozdzielić, jest Władimir Putin. Na dwa tygodnie przed otwarciem zimowych igrzysk w Soczi nie może sobie jednak pozwolić na pożar na Ukrainie – konkluduje rzymska „La Repubblica”.
IAR/KRESY.PL
forma płatności