W ubiegłym tygodniu do sieci wyciekły nagrania przedstawiające tortury i wykorzystywanie seksualne w rosyjskich więzieniach.

Nagrania zostały opublikowane 5 października 2021 r. przez portal Gulagu.net. Redakcja portalu miała otrzymać przeciek bazy danych, która rzekomo dokumentuje tortury w zakładach karnych, głównie w Saratowie i Irkucku na Syberii. „Powszedniość tortur jest przerażająca” − napisał rosyjski politolog, publicysta i felietonista Deutsche Welle Fiodor Kraszeninnikow. „To niewyobrażalne, że w XXI wieku rytuały zakorzenione w środowisku przestępczym są praktykowane w instytucji państwowej i filmowane na potrzeby bazy danych” – dodał.

Gulagu.net to portal założony w 2011 roku przez Władimira Oseczkina, który prowadzi kampanię na rzecz praw więźniów. Strona internetowa projektu została zablokowana w 2021 roku przez rosyjskie władze. Oseczkin żyje i pracuje na emigracji w jednym z europejskich państw.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Zobacz także: Nawalny oskarża rosyjskie władze o tortury

Osetschkin powiedział, że początkowo nagrania były wysłane pojedynczo i anonimowo do zespołu Gułagu.net. Później zgłosił się młody człowiek, prosząc o pomoc w ucieczce na Zachód. Jest świadkiem koronnym. Posiada ponad 40 gigabajtów dowodów: filmów, zdjęć, dokumentów.

„Na początku myśleliśmy, że to szaleństwo, kryminał” − podkreślił Oseczkin. „Młody człowiek powiedział nam, że jest informatykiem i sam był więziony. W więzieniu był wykorzystywany jako 'pomocnik’ z dostępem do bazy danych. Po sprawdzeniu okazało się, że nagrania są autentyczne, a informatorowi udzielono pomocy” – dodał. Podkreślił, że jest on teraz względnie bezpieczny.

Jedno z nagrań przedstawia nagiego mężczyznę przywiązanego do łóżka i gwałconego kijem od miotły. Krzyczy on i błaga o litość. Na filmie widnieje data: 18 lutego 2020 r. Nagranie sprawia wrażenie rutynowego. Zostało nagrane w więziennym szpitalu gruźliczym w mieście Saratow nad Wołgą.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Zobacz także: Możliwy przełom ws. tajnych więzień CIA w Polsce

Wszystko wskazuje na to, że filmy były nagrywane za pomocą kamery osobistej, jakiej używają funkcjonariusze straży więziennej. Miały istnieć specjalne pomieszczenia, w których regularnie odbywały się tortury, przesłuchania i filmowanie.

Oseczkin wysuwa oskarżenia pod adresem rosyjskich funkcjonariuszy. Według niego to oni mieli być oprawcami, lecz także inni więźniowie, którzy otrzymywali za to jakąś nagrodę, np. żywność, narkotyki lub dostęp do prostytutek.

Oseczkin mówi o ponad 200 gwałtach, które zostały udokumentowane w różnych więzieniach. Uważa, że dojdzie do „dziesiątek spraw karnych i orzeczeń o winie”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Oficjalne dane wskazują, że aktualnie toczy się siedem dochodzeń. Zwolniono także kilku urzędników i wszczęto wewnętrzne śledztwo.

Rzecznik prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow obiecał „dogłębne wyjaśnienie” sprawy.

Deutsche Welle zwraca uwagę, że niektórzy tłumaczą szybkość działania władz obawami Moskwy, że skandal może negatywnie wpłynąć na nastroje społeczne.

gulagu-net.ru / dw.com / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz