W niedzielę w okolicach wielkopolskich Pniew doszło do wycieku z rurociągu “Przyjaźń”. Słowackie media łączą zdarzenie z faktem, że szef tamtejszego MSW ostrzegał przed “atakiem terrorystycznym” na rurociąg na Słowacji.
Do wycieku z rurociągu “Przyjaźń” doszło w niedzielę w okolicach wielkopolskich Pniew. Rozszczelnienie dotyczy jednej z dwóch nitek zachodniego odcinka. Ropa naftowa trafia nim do rafinerii w Niemczech.
W poniedziałek spółka PERN wydała komunikat, w którym poinformowała o dotychczasowych ustaleniach. “Zabezpieczono teren i niezwłocznie umożliwiono bezpieczne przystąpienie do naprawy. Służby PERN zidentyfikowały miejsce rozszczelnienia, które znajduje się w przepuście pod drogą krajową nr 92 i przystąpiły do działań zgodnie z algorytmami przewidzianymi dla tego typu sytuacji. Po przygotowaniu miejsca naprawy, opróżnieniu rurociągu z surowca, fragment nieszczelnego rurociągu zostanie wymieniony na nowy” – podano w komunikacie.
“Przyczyny zdarzenia nie są znane w tej chwili, a ich wyjaśnieniem zajmie się wewnętrzna komisja funkcjonująca w PERN” – dodano.
Słowacki serwis topky.sk zwraca w tym kontekście uwagę, że w sobotę słowacki minister spraw wewnętrznych Matusz Szutaj Esztok wyrażał zaniepokojenie możliwością “ataku terrorystycznego” na rurociąg we wschodniej Słowacji.
“Wydaje się, że obawy te się spełniły, gdy w Polsce uszkodzona została północna odnoga rurociągu Przyjaźń, transportująca ropę z Rosji przez Europę Wschodnią do Niemiec i innych krajów” – czytamy.
Czytaj: Kolejny bałtycki kabel komunikacyjny przerwany
W poniedziałek Słowackie władze poinformowały o wydaleniu z kraju dwóch osób podejrzewanych o przygotowywanie ewentualnego ataku na infrastrukturę krytyczną na wschodzie kraju. Jedną osobę deportowano na Węgry, a drugą na Ukrainę.
Według szefa MSW Słowacji Szutaja Esztoka śledztwo jest w toku, a wydalone osoby miały wykorzystywać drony do prawdopodobnego przygotowywania ataku na gazociąg lub ropociąg. Dokumentowana miała być także granica słowacko-ukraińska.
Esztok przekazał, że w związku z możliwym przygotowaniem ataku terrorystycznego słowackie służby prowadziły akcję o kryptonimie “Vostok”. Przechwycono m.in. sprzęt monitorujący, telefony, laptopy, kamery, nośniki danych, zagłuszacze sygnałów, mapy oraz kamizelki kuloodporne.
Tymczasem w czwartek szef słowackiego wywiadu cywilnego Pavol Gaszpar ostrzegał, że na Słowacji rośnie zagrożenie dla infrastruktury krytycznej. Poinformował, że służby zatrzymały dwóch obywateli Ukrainy. Podkreślił jednak, że nie muszą oni być związani z ewentualnymi próbami sabotażu w kraju. Finalnie nie postawiono im żadnych zarzutów.
“Na poziomie wywiadu zaobserwowaliśmy długotrwałą działalność pewnej grupy osób, która wykazuje oznaki wyrafinowanej działalności wywiadowczej i może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa” – powiedział.
Jak dodał, w grupie znajdują się: Słowak z węgierskim obywatelstwem, obywatel Ukrainy oraz inne osoby, których tożsamości nie chciał ujawniać.
Rurociąg “Przyjaźń” rozpoczyna bieg w rosyjskim Almietjewsku. Biegnie następnie poprzez Samarę i Briańsk, a na Białorusi rozdziela się na dwie nitki: północną, biegnącą przez Białoruś i Polskę do Niemiec, oraz południową, biegnącą przez Ukrainę, Słowację dwoma osobnymi gałęziami do Czech i Węgier.
Zobacz także: Rosyjscy agenci chcieli przeprowadzić sabotaż europejskich samolotów
tvn24.pl / gospodarkamorska.pl /topky.sk / Kresy.pl






























