Niemcy oferują Polsce wspólne pozyskanie najnowocześniejszych czołgów Leopard 2 albo przekazanie polskiej armii 100 przestarzałych czołgów Leopard 1A5 lub wozów bojowych piechoty Marder – wynika z opublikowanych przez media fragmentów listu niemieckiej minister obrony do szefa MON.

Niemiecka minister obrony, Christine Lambrecht, wystosowała list do szefa MON, wicepremiera Mariusza Błaszczaka, w związku z krytyką działań rządu w Berlinie ze strony polskiego rządu, w tym ministerstwa obrony, dotyczącą głównie sprawy przekazania Polsce czołgów Leopard w zamian za T-72 wysłane na Ukrainę. Fragmenty listu opublikowała niemiecka gazeta „Sueddeutsche Zeitung”.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

2804.49 PLN    (12.74%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Przypomnijmy, że Polska przekazała Ukrainie ok. 240-250 czołgów T-72. Z kolei niemiecki rząd zaoferował nam w zamian 20 czołgów Leopard 2A4, w złym stanie technicznym, i to dopiero od 2023 roku. Strona polska uznała tę ofertę za nie do zaakceptowania, oczekuje przynajmniej 44 wozów. Minister obrony Mariusz Błaszczak twierdzi, że wcześniejsze doniesienia medialne, iż Polska chciała dostać najnowsze Leopardy 2A7, są nieprawdziwe.

 

W liście Lambrecht zapewnia, że Niemcy mogą dostarczyć Polsce także najnowocześniejszą wersję czołgów Leopard 2, ale nie natychmiast.

„Jak omówiliśmy na szczeblu roboczym 14 lipca w Berlinie, możliwe byłoby ponadto wspólne pozyskanie od niemieckiego przemysłu najnowocześniejszych czołgów Leopard-2. (…) W procesie produkcji i dostarczenia tych nowych czołgów zrobimy wszystko, aby potraktować Polskę preferencyjnie” – napisała niemiecka minister obrony.

Ponadto, Lambrecht zaznaczyła, że strona niemiecka zaoferowała Polsce 100 czołgów typu Leopard 1A5 oraz opancerzone wozy bojowe piechoty Marder, czyli pojazdy de facto stare, a w przypadku czołgów wręcz przestarzałe. Prosiła też Błaszczaka o wyrozumiałość, tłumacząc, że Bundeswehra też cierpi na brak nowoczesnego uzbrojenia.

Przeczytaj: Media: niemiecka firma prosi rząd Niemiec o pozwolenie na dostarczenie Ukrainie 100 wozów Marder

Czytaj także: Rheinmetall gotowy dostarczyć Ukrainie czołgi Leopard 1

„Jak Panu wiadomo, rekompensata z zasobów Bundeswehry nie wchodzi w rachubę ze względu na braki w sprzęcie i zobowiązania wobec sojuszników” – czytamy w liście.

Minister Lambrecht zapewniła w dokumencie, że zbadała wszystkie możliwości udzielenia Polsce wsparcia. Przyznała, że z niepokojem czytała w prasie o rozczarowaniu w Polsce postawą Niemiec. Jednocześnie, podziękowała polskim władzom za szybkie przekazanie czołgów Ukrainie.

Zdaniem komentatorów, m.in. z Defence24, z informacji zawartych w liście wynika, iż Niemcy najwyraźniej nie są w stanie przekazać nikomu odpowiedniej liczby czołgów Leopard 2, nawet w starszej wersji. Przypuszczalnie, przechowywane przez niemiecki przemysł wozy służyły za dostarczycieli części zamiennych, stąd przywrócenie ich do służby byłoby bardzo trudne, czy nawet niemożliwe. Zwrócono też uwagę, że czołgi Leopard 1A5 to wozy ponad 50 letnie, do tego ze starymi armatami kal. 105 mm, nie nadające się na współczesne pole walki.

Według wcześniejszych doniesień niemieckiej gazety „Frankfurter Allgemeine Zeitung” (FAZ), Niemcy chcieli przekazać Polsce 20 starszych czołgów Leopard z dostawą jednego miesięcznie od kwietnia 2023 r., a także trzech miesięcznie od października 2023 r., czyli 20 maszyn za prawie 300 przekazanych Ukrainie. FAZ zaznaczała, że umowa dotycząca czołgów dla Polski jest „na skraju niepowodzenia”. Niemiecka gazeta pisze o prawie 300 czołgach T-72. Oficjalne informacje sugerowały, że przekazano ich 240.

Jak informowaliśmy, w czerwcu szef BBN Paweł Soloch podkreślał, że rozmowy ze stroną niemiecką utknęły w miejscu. „Nie widać dobrej woli, miejmy nadzieję, że to się przełamie. Nie czekamy z założonymi rękami na decyzje niemieckie. My chcemy uzupełniać braki, modernizować armię niezależnie od Niemców” – podkreślał.

Przypomnijmy, że Polska przekazała Ukrainie 240 czołgów T-72, oczekując, że w zamian Niemcy przekażą nam swoje Leopardy 2, by uzupełnić powstałe braki w polskim uzbrojeniu. Sprawa przeciągnęła się jednak, a wizyta premiera Mateusza Morawieckiego w Berlinie pod koniec kwietnia br. nie przyniosła żadnego widocznego przełomu.

Pod koniec kwietnia premier Mateusz Morawiecki przyznał, że polski potencjał obronny został w ten sposób „czasowo osłabiony” i stąd jego rozmowa z kanclerzem Niemiec Olafem Scholzem w Berlinie dotyczyła możliwości uzupełnienia przez Niemców braków w stanie uzbrojenia Sił Zbrojnych RP.

„Der Spiegel” napisał w maju, że rozmowy między Berlinem a Warszawą o przekazaniu Polsce niemieckich czołgów najnowszej generacji utknęły w martwym punkcie. Próby znalezienia kompromisu miały zakończyć się fiaskiem.

dw.com / Kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. r2d2
    r2d2 :

    w 2020r Polska chciała się przyłączyć do budowy MGCS (Europejski program budowy czołgu nowej generacji) ale Niemcy i Francja wykluczyli taką możliwość dla tego Polska zdecydowała się na współpracę z Koreą Południową i z nimi będziemy budować zdolności przemysłowe i techniczne nowej platformy dla wojska Polskiego. Niemcy i Francja nie są zainteresowane wzmocnieniem potencjału Polski ze względu na biznes z Putinem.
    https://tech.wp.pl/europejski-czolg-mgcs-bez-polski-jest-alternatywa,6643589637749248a