Izraelskie siły specjalne przeprowadzają naloty w południowym Libanie, zbierając informacje wywiadowcze w ramach przygotowań do możliwej inwazji lądowej.
Według The Wall Street Journal, powołującego się na poinformowane źródła, podczas operacji żołnierze sił specjalnych infiltrują tunele Hezbollahu wzdłuż granicy libańsko-izraelskiej. Takie naloty trwają od kilku miesięcy.
Źródła zauważają, że działania te są częścią szerszej strategii Izraela mającej na celu osłabienie zdolności militarnych Hezbollahu na granicy z Libanem, ale terminy operacji lądowych mogą ulec zmianie pod presją USA. Jednak dokładne plany Izraela pozostają nieznane, podobnie jak to, jak długo Tel Awiw utrzyma terytorium lub czy operacja obejmie serię dużych nalotów.
Jednocześnie były starszy oficer izraelskiej armii Amir Avivi nazwał inwazję lądową „nieuniknioną”, a obecne naloty są częścią działań przygotowawczych. Według niego, Siły Obronne Izraela aktywnie przygotowują się do możliwych operacji lądowych, w szczególności z wykorzystaniem jednostek specjalnych.
Jak poinformowała w niedzielę Al Jazeera, izraelskie samoloty odrzutowe kontynuowały ataki na cele w całym Libanie, w tym na stolicę Bejrut, siódmy dzień, a libańscy urzędnicy twierdzą, że nieustanne bombardowanie wygoniło na ulice nawet milion osób.
W obliczu rosnących obaw o totalną wojnę między Izraelem a Hezbollahem, tymczasowy premier Libanu Najib Mikati powiedział w niedzielę, że intensywne ataki izraelskie prawdopodobnie spowodowały „najgorszy kryzys przesiedleń” w historii kraju.
ONZ informuje, że ponad milion ludzi w całym Libanie zostało wysiedlonych przez trwające i śmiercionośne izraelskie naloty w całym kraju, w tym jeden zgłoszony wczesnym poniedziałkowym rankiem w dzielnicy mieszkalnej w centrum Bejrutu, co potęguje obawy o pełnoskalową inwazję.
Ogółem Ministerstwo Zdrowia Libanu twierdzi, że w ciągu ostatnich dwóch tygodni zginęło ponad 1000 Libańczyków, a 6000 zostało rannych.
W poniedziałek na antenie TOK FM szef MSZ Radosław Sikorski zaapelował do Polaków o opuszczenie Libanu. “Ponownie apelujemy, tak jak już wielokrotnie, o to, aby nasi rodacy, którzy nie muszą być w Libanie, aby opuścili region, bo zrobiło się naprawdę niebezpiecznie. Oczywiście mamy różne plany ewentualnościowe, ale radzimy, aby nie narażać się na niepotrzebne niebezpieczeństwo” – powiedział.
Jak dodał, sytuacja na Bliskim Wschodzie eskaluje i “niestety nie można wykluczyć żadnego scenariusza”.
Sytuacja na Bliskim Wschodzie zaostrza się. Izrael poinformował o zbombardowaniu w niedzielę celów Huti w Jemenie i przeprowadzeniu kolejnych ataków powietrznych na Liban. Prezydent USA Joe Biden zapowiedział, że będzie rozmawiał z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu.
Podczas zmasowanego izraelskiego ataku przeprowadzonego w piątek w Bejrucie zginął lider Hezbollahu Sayyed Hassan Nasrallah. Hezbollah w oświadczeniu stwierdził, że będzie kontynuował walkę z Izraelem “w obronie Gazy i Palestyny oraz Libanu i jego niezłomnego i honorowego narodu”.
Czytaj także: Wielu rannych w libańskim Hezbollahu – wybuchały zdalnie detonowane pagery
Kresy.pl/WSJ
































