Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Ireneusz Raś, wiceminister sportu i turystyki odpowiedzialny za rządowy projekt regulujący najem krótkoterminowy, był właścicielem trzech mikrokawalerek w Łodzi – ustaliła Wirtualna Polska. Polityk czerpał dochody z ich wynajmu, a na krótko przed wejściem do rządu dwa lokale sprzedał swojemu bratu, księdzu Dariuszowi Rasiowi. Trzeci należy obecnie do byłej żony wiceministra.
Jak opisują w poniedziałek Szymon Jadczak i Mateusz Baczyński z Wirtualnej Polski, lokale znajdują się w kamienicy przy ul. Poznańskiej w Łodzi. Każdy z nich ma powierzchnię około 13 m². Budynek podzielono na 55 niewielkich lokali przeznaczonych pod wynajem.
Raś wraz z ówczesną żoną rozpoczął zakup trzech mikrokawalerek w styczniu 2020 roku. Transakcje sfinalizowano kilka miesięcy później. Po rozwodzie jeden lokal przypadł Marcie Porębskiej-Raś, natomiast dwa pozostałe polityk sprzedał swojemu starszemu bratu, ks. Dariuszowi Rasiowi. Ostateczne przeniesienie własności nastąpiło 29 września 2023 roku, około trzech miesięcy przed objęciem przez Rasia stanowiska wiceministra.
Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podtrzymał stanowisko, że Ukraina nie wejdzie do Unii Europejskiej bez rozliczenia kwestii historycznych. W rozmowie z Wirtualną Polską wskazał też na problemy w rolnictwie, praworządności i walce z korupcją. (więcej…)
United Surveys i IBRiS przeprowadziły dla Wirtualnej Polski badanie elektoratów dwóch wariantach - w sytuacji, gdy dojdzie do powstania partii Mateusza Morawieckiego i gdy jednak pozostanie on w Prawie i Sprawiedliwości.
W przypadku braku rozłamu PiS mógłby liczyć na 21,5 proc. głosów, co i tak plasuje go daleko za Koalicją Obywatelską z 29,4 proc. poparcia zdecydowanych na oddanie głosu respondentów. O ile główna partia rządząca odnotowała wzrost poparcia o 0,8 punktu procentowego, to dla partii Jarosława Kaczyńskiego wynik w najnowszym sondażu to spadek o 1,5 pkt proc.
W takich wyborach Konfederacja Wolność i Niepodległość mogłaby liczyć na 14,5 proc. (o 1,2 pkt proc. mniej niż poprzednim sondażu), a Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna na 12 proc. (wzrost o 1,8 pkt proc.). W Sejmie znaleźliby się jeszcze reprezentanci Lewicy, którą wskazało 7,2 proc. respondentów. (mniej o 0,3 pkt proc.).
Jemeński Ansarullah opublikował nagranie i zdjęcia zestrzelenia drona Arabii Saudyjskiej. To prawdopodobnie najnowocześniejszy wdrożony przez tureckiego Baykara.
Rzecznik sił zbrojnych Ansarullahu, gen. Jahja Sari poinformował w niedzielę o zestrzeleniu nad Jemenem saudyjskiego drona typu Bayraktar Akinci. Na nagraniu widać spadający obiekt przypominający duży dron, a następnie płonące na pustyni resztki maszyny przypominającej ten typ drona produkowany przez znany turecki koncern Baykar, w tym ogon o widocznym numerze seryjnym 20703.
Po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę część najcenniejszych zbiorów lwowskich przewieziono do Polski, by zabezpieczyć je przed skutkami wojny. Teraz dalszy los niektórych dzieł stoi pod znakiem zapytania, ponieważ roszczenia do nich zgłaszają spadkobiercy dawnych właścicieli.
Do Sądu Okręgowego w Słupsku trafił wniosek o zabezpieczenie dwóch obrazów prezentowanych obecnie w miejscowym Muzeum Pomorza Środkowego. Złożył go pełnomocnik jednego ze spadkobierców Andrzeja Lubomirskiego. Podjęte działania prawne mogą zablokować wywiezienie z Polski dwóch płócien wypożyczonych ze Lwowa i ich zwrot na Ukrainę. Wnioskodawca domaga się, aby dzieła nie zostały przekazane stronie ukraińskiej do czasu zakończenia procesu o ich wydanie.
Jak poinformowała w piątek „Rzeczpospolita”, wniosek dotyczy „Portretu Roksolany” nieznanego autora z XVI wieku oraz namalowanego w 1850 roku „Portretu młodzieńca” Alojzego Rejchana. Wartość obu dzieł oszacowano łącznie na 150 tys. zł.
27-letni obywatel Ukrainy, poszukiwany na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania wydanego przez niemieckie organy ścigania, został zatrzymany przez dzielnicowych z Komisariatu Policji Warszawa Ursynów. O zatrzymaniu poinformowała w piątek stołeczna policja.
Jak przekazała policja w piątkowym komunikacie, funkcjonariusze ustalili miejsce pobytu 27-letniego Ukraińca podczas wykonywania obowiązków służbowych na terenie Ursynowa. Po dotarciu pod wskazany adres potwierdzili jego tożsamość i zweryfikowali dane w policyjnych systemach.
Sprawdzenie wykazało, że wobec obywatela Ukrainy obowiązuje Europejski Nakaz Aresztowania wydany przez niemieckie organy ścigania w celu jego zatrzymania i przekazania do dalszego postępowania.
Australia postępuje mądrze, a kretyni i zdrajcy z UE płacą za przywożenie imigrantów.
Moment, moment, facet zainkasował od każdego z tych biedaków na łodzi kasę, za przewiezienie ich do Australii, a potem wziął jeszcze w łapę od straży granicznej Australii? Pewnie jeszcze podatku nie musi odprowadzać? Normalnie żyła złota, kupuje kuter i płynę do Oceanii.