Będziemy musieli najprawdopodobniej wprowadzić bardziej rygorystyczne, administracyjne przepisy ograniczające rozprzestrzenianie się epidemii koronawirusa; będą one dotyczyć sklepów i miejsc pracy – oznajmił w czasie niedzielnej rozmowy w Polsat News wicepremier, minister kultury Piotr Gliński.

Jak informuje Polska Agencja Prasowa (PAP), Gliński zadeklarował na antenie Polsat News „niestety, spodziewamy się jeszcze większego wzrostu zachorowań. Codziennie odbywamy tę naradę generalną, czyli posiedzenie zarządzania kryzysowego, monitorujemy sytuację, która w dalszym ciągu jest bardzo poważna i są także zachorowania rozproszone, co znaczy, że niestety ten wirus rozprzestrzenia się mimo restrykcji wprowadzonych w odpowiednim czasie”. Jego zdaniem koniecznym będzie wprowadzenie kolejnych regulacji.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1211.62 PLN    (5.5%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Czytaj także: Światowa rewolucja koronawirusa

„Myślę, że te restrykcje będą musiały być jeszcze poważniejsze. Sytuacja jest poważna, czeka nas trudny czas, nie wiadomo, kiedy on się skończy. Musimy być wszyscy odpowiedzialni” – oznajmił wicepremier. Zaznaczył, że w przypadku zwalczania epidemii, najważniejsza jest izolacja. „Musimy dbać przede wszystkim o izolację, która musi być zachowana. Izolacja musi być zachowywana w sklepach, w miejscach pracy, w środkach komunikacji publicznej” – dodał.

Gliński odniósł się także do spacerów, które mimo epidemii są wciąż bardzo popularne w społeczeństwie. Podkreślił, że obecny czas jest wyjątkowy. „Niestety, w ciągu tego weekendu pojawiły się dość duże może nie tłumy, ale dość duże zbiorowiska osób w różnych miejscach publicznych” – zaznaczył. „Musimy bardzo uważać. Nic nie jest dokończone. Nic nie jest optymistyczne – powiem wprost. Raczej musimy się spodziewać pogłębienia różnych problemów” – dodał.

„Będziemy musieli najprawdopodobniej wprowadzić jeszcze bardziej rygorystyczne, administracyjne przepisy” – zapowiedział wicepremier.

Jak podaje PAP, wicepremier zaznaczył, że polskie władze nie mogą dopuścić do sytuacji takiej jaka zaistniała np. we Włoszech i Hiszpanii. Jego zdaniem w tych krajach państwo nie jest w stanie zaopiekować się słabszymi.  „My do tego dopuścić nie możemy” – podkreślił Gliński.

Przypomniał także, że jak wynika z dostępnych danych, 90 proc. polskiego społeczeństwa zachowuje się odpowiedzialnie. Podkreślił jednak, że nieodpowiedzialne zachowanie nawet 1 proc. społeczeństwa, może doprowadzić do tragedii. „Bardzo prosimy o to, żebyśmy wszyscy byli odpowiedzialni” – zaapelował.

Gliński był pytany czy zapowiadane obostrzenia pojawią się w przyszłym tygodniu. „One będą szybciej” – odpowiedział. „Tu nie chodzi o kary, chodzi o to, że musimy wprowadzić obostrzenia administracyjne w miejscach pracy, w sklepach. Nie możemy łamać tych zasad, o których mówimy” – dodał.

Gliński został zapytany o to, czy zostanie ograniczona liczba osób, które będą wpuszczane do sklepów. Oznajmił, że „najprawdopodobniej także i to”. „Powinniśmy sami o tym pamiętać, zresztą ludzie się ustawiają w kolejkach w pewnej odległości, ale nie wszędzie, niestety” – zaznaczył.

„Problem podstawowy polega na tym, że nie będziemy wydolni jako państwo, jako służba zdrowia, do opieki nad najsłabszymi, nad tymi, którzy – a ja należę do tej grupy jako grupy ryzyka wiekowego – są najbardziej podatni na działanie tego wirusa; on niestety zabija i musimy o tym pamiętać (…) A możemy się zaopiekować w odpowiedni sposób tylko wtedy, kiedy tych przypadków najpoważniejszych nie będzie zbyt wiele – wtedy będziemy w stanie dać najlepszą opiekę” – oznajmił wicepremier.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Przypomnijmy, że rząd ogłosił we wtorek zaostrzenie rygorów stanu epidemicznego. Od 25 marca w Polsce obowiązuje zakaz wychodzenia z domu za wyjątkiem konieczności wykonania niezbędnych zakupów i w „niezbędnych sprawach życia codziennego” czy wykonywania pracy. Podobnie jak w Niemczech w przestrzeni publicznej nie można zbierać się w grupach większych niż dwuosobowe. Nie dotyczy to przebywania z rodziną we własnym domu. W kościołach, w nabożeństwach będzie mogło brać udział do pięciu osób. Pojawią się również ograniczenia dotyczące poruszania się w komunikacji publicznej.

pap / forsal.pl / kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz