Niedawne wypowiedzi prezydenta Ukrainy Władimira Zełenskiego o potrzebie zmiany formatu normandzkiego wskazują, że Kijów odmawia przestrzegania porozumień mińskich – poinformowała w czwartek rzeczniczka prasowa rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa.

Według rzeczniczki rosyjskiego ministerstwa spraw zagranicznych Marii Zacharowej, niedawne wypowiedzi prezydenta Ukrainy Władimira Zełenskiego o potrzebie zmiany formatu normandzkiego wskazują, że Kijów odmawia przestrzegania porozumień mińskich – przekazała w czwartek agencja Tass.

„Zasadnicza różnica polega na tym, że te wypowiedzi po raz pierwszy padły na szczeblu prezydenta. Trudno je interpretować inaczej niż potwierdzenie, że odrzucenie porozumień mińskich nie jest już osobistą opinią niektórych wyższych urzędników Ukrainy” – uważała Zacharowa.

„W tym przypadku mówimy o oficjalnym stanowisku Ukrainy. Oczywiście jest to bardzo niepokojące. Jeśli takie podejście zdominuje proces negocjacji, który jest już blokowany przez uporczywy sabotaż porozumień mińskich przez Kijów zostały sformalizowane, wtedy nie możemy spodziewać się jakichkolwiek postępów w rozwiązaniu konfliktu w Donbasie” – dodała.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Jak poinformowaliśmy na naszym portalu, w wywiadzie dla Financial Times prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wezwał do zmiany porozumień mińskich. Powiedział także, że nie spotka się z przywódcami nieuznawanych republik.

Prezydent Ukrainy stwierdził, że bierze udział w procesie, który został zaprojektowany przed tym, jak został prezydentem. „W tej sytuacji proces miński powinien być bardziej elastyczny. Powinien służyć celom dzisiejszym, a nie przeszłości” – uznał Zełenski.

Ukraiński prezydent z zadowoleniem przyjął częściowe wycofanie rosyjskich wojsk z granicy z Ukrainą, określając deeskalację jako „małe zwycięstwo” Kijowa i jego sojuszników. To było, jak powiedział, „odejście od stanu emocjonalnego w kierunku jakiegoś pragmatycznego rozwiązania, jakiego oczekiwalibyśmy tutaj w Donbasie”.

Ostrzegł jednak, że sytuacja pozostaje niebezpieczna: „Oczywiście istnieje trwałe zagrożenie, ponieważ toczymy wojnę, zwłaszcza w Donbasie, a armia rosyjska, jak wszyscy wiemy, jest bardzo potężną siłą. Więc mamy to stale na naszych granicach. A ten konkretny przypadek to przypadek presji psychicznej. Jesteśmy gotowi na niemiłe niespodzianki. Postaramy się ich unikać. Nasza armia jest bardzo silna i jesteśmy przygotowani na odstraszenie wszelkich form groźby agresji”.

Zełenski odrzucił możliwość spotkania się z przywódcami nieuznawanych republik w Donbasie, co zalecał mu ostatnio Władimir Putin. „Nie zamierzam rozmawiać z terrorystami, na moim miejscu jest to po prostu niemożliwe” – powiedział prezydent Ukrainy.

Kresy.pl/Tass

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz