Rzeczniczka rosyjskiego MSZ twierdzi, że zakaz importu rosyjskiego LNG oznacza dla Europy utratę niezależności. Wypowiedź padła w reakcji na decyzje Rady Europejskiej.
Rzeczniczka Ministerstwa Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej Maria Zacharowa skrytykowała decyzję Unii Europejskiej o wprowadzeniu zakazu importu rosyjskiego gazu, uznając ją za dowód utraty europejskiej niezależności. Wypowiedź padła w wywiadzie dla rosyjskiego kanału telewizyjnego Zwiezda, w kontekście przyjętych przez Radę Europejską terminów wygaszania dostaw rosyjskich surowców energetycznych.
Zacharowa odniosła się do planu zakazania importu rosyjskiego skroplonego gazu ziemnego do państw Unii Europejskiej, a także do wstrzymania dostaw gazu rurociągowego. Jej zdaniem decyzje te mają charakter polityczny i prowadzą do osłabienia suwerenności państw europejskich.
„Na tym etapie trudno powiedzieć, czy mamy do czynienia z zadowolonymi wasalami, czy z smutnymi niewolnikami. Czas to pokaże. W każdym przypadku Europa zrezygnowała ze swojej wolności” – uważa rzeczniczka rosyjskiego MSZ.
W poniedziałek państwa członkowskie Unii Europejskiej ostatecznie zatwierdziły rozporządzenie dotyczące stopniowego wycofywania importu rosyjskiego gazu do Wspólnoty. Decyzja obejmuje zarówno skroplony gaz ziemny (LNG), jak i gaz przesyłany rurociągami, i stanowi kluczowy element realizacji strategii REPowerEU, zakładającej zerwanie zależności energetycznej od Rosji.
Jak poinformowano, import rosyjskiego LNG ma zostać wstrzymany do końca 2026 roku, natomiast dostawy gazu rurociągami mają zakończyć się najpóźniej 30 września 2027 roku. Wcześniej, 25 stycznia, w życie wszedł również ostateczny zakaz importu rosyjskiego gazu LPG, przy czym wyjątek od tych przepisów przewidziano dla Węgier.
Regulacje zostały przyjęte podczas spotkania ministrów w Brukseli. Przeciwko głosowały Węgry i Słowacja, natomiast Bułgaria wstrzymała się od głosu. Władze w Budapeszcie zapowiedziały skierowanie sprawy do Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
„Od dziś rynek energii UE będzie silniejszy, bardziej odporny i zdywersyfikowany. Odchodzimy od szkodliwego uzależnienia od rosyjskiego gazu i w duchu solidarności i współpracy podejmujemy ważny krok w kierunku autonomicznej unii energetycznej” – oświadczył minister energetyki, handlu i przemysłu Cypru Michael Damianos.
Zobacz: Zakaz importu rosyjskiego gazu. Jest decyzja UE
Zgodnie z nowymi przepisami zakaz importu zacznie obowiązywać etapami po sześciu tygodniach od wejścia rozporządzenia w życie, przy czym dla już istniejących kontraktów przewidziano okresy przejściowe. Państwa UE będą zobowiązane do weryfikacji kraju pochodzenia gazu przed dopuszczeniem go na rynek unijny.
Nieprzestrzeganie regulacji może skutkować wysokimi sankcjami finansowymi. Kary mają wynosić co najmniej 2,5 mln euro dla osób fizycznych oraz minimum 40 mln euro dla firm, a w przypadku przedsiębiorstw także co najmniej 3,5 proc. ich całkowitego światowego obrotu lub 300 proc. szacowanego obrotu danej transakcji.
Do 1 marca 2026 roku państwa członkowskie muszą przygotować krajowe plany dywersyfikacji dostaw gazu oraz wskazać potencjalne trudności związane z zastąpieniem surowców z Rosji. Firmy zostaną zobowiązane do informowania władz krajowych i Komisji Europejskiej o obowiązujących kontraktach na rosyjski gaz. Podobne plany dywersyfikacyjne mają przedstawić także kraje nadal importujące rosyjską ropę.
Czytaj: UE i rosyjski gaz. Jest polityczne porozumienie w sprawie całkowitego zakazu importu
Kresy.pl/TASS





























