Rząd Węgier rozesłał do obywateli ankietę, w której mają się wypowiedzieć w kwestii ewentualnego przyjmowania przez ich państwo imigrantów w ramach unijnego rozdzielnika.

Viktor Orban już ponad trzydzień temu oświadczył, że gotowy jest zatrzymać falę imigracji, nawet jeśli będzie to wymagać sprzeciwu wobec eurokratów: http://kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/wegry-nie-beda-przyjmowac-imigrantow-z-afryki

Teraz węgierski premier postanowił odwołać się wprost do obywateli, gdyż jak uważa “Nasze społeczeństwo nie chce imigrantów na Węgrzech. Jeśli inne państwo członkostwo zapyta nas o zdanie, to dopowiem, że także nie powinno ich przyjmować”. Orban uznał imigracyjną koncepcję Brukseli za “szaleństwo” – jak powiedział w piątek. “Można mieć do tego liberalne podejście, ale my opowiadamy się za twardszym nastawieniem i działaniami prewencyjnymi” – uzupełnił jego rzecznik Zoltan Kovacs.

Orban twardo broni suwerenności swojego państwa w kwestii polityki imigracyjnej. Węgry bowiem już mają z nią problem. Według Eurostatu liczba wniosków o azyl w 2014 roku na Węgrzech był ponad dwukrotnie większa niż rok wcześniej osiągając 43 tys. spraw. W ciągu czterech pierwszych miesięcy 2015 roku do kraju przyjechało już ponad 40,5 tys. imigrantów, z tego 23,8 tys. to przybysze z Kosowa.

tvp.info/kresy.pl

forma płatności