2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. jaroslaus
    jaroslaus :

    setki tysięcy Polaków dalej gniją na Syberii i w Kazachstanie – i to nie tylko z ostatnich wywózek z Polski wschodniej, ale też potomków bohaterów powstań narodowych. A tu jakichś brudasów i nierobów miałbym utrzymywać z moich podatków? Do tzw izraela ich wysyłać – tam ziemia obiecana.

  2. sobiepan
    sobiepan :

    A jednak warto opodatkować zagraniczne banki, hipermarkety i wspierać rodzimy kapitał! MFW ostatecznie przyznało rację Orbanowi!
    wpis z dnia 6/05/

    Jakież zaskoczenie musieli przeżyć eurokraci z Brukseli, kiedy w ich ręce wpadł najnowszy raport Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW), który chwali Węgry za niezwykle skuteczną – jak się okazało – politykę makroekonomiczną. Wychodzi więc na to, że – wbrew temu co mówią unijni liderzy – warto opodatkować zagraniczne banki, hipermarkety, koncerny medialne i teleinformatyczne, a przy okazji wspierać rozwój rodzimego kapitału. Ciekawe czy politycy Platformy Obywatelskiej kiedykolwiek to zrozumieją?

    Victor Orban, po przejęciu na Węgrzech władzy z rąk zdemoralizowanej pro-europejskiej lewicy, zaczął wprowadzać gruntowne reformy kraju o charakterze strukturalno-gospodarczym. Co jednak istotne – węgierski rząd koszty tych reform w większości przerzucił na zagraniczne koncerny, banki i hipermarkety. Nowe podatki dotykały przede wszystkim zagranicznych firm działających na terytorium Węgier. Niektóre z nich były wręcz punktowo nakierowane na konkretne koncerny, których siedziby mieściły się we Wiedniu, Berlinie czy Paryżu (np. 50 proc. podatek od zysków z reklam naliczany po przekroczeniu odpowiednio wysokiej kwoty zysku; w praktyce dotykał on jedynie zagranicznych koncernów medialnych, bowiem tylko one przekraczały określoną granicę zysku z publikowanych reklam). W tym kontekście nie powinny dziwić ostre protesty brukselskich eurokratów, którzy – wylewając pomyje na węgierskim rządzie – przede wszystkim występowali w obronie własnych państw narodowych. To one traciły bowiem na nowej polityce Orbana grube miliardy euro łatwego do tej pory zysku.

    I tu niespodzianka! Po kilku latach nieustającego hejtu ze strony Brukseli i unijnich neofitów, okazało się, że Orban miał rację. Jego
    polityka makroekonomiczna, której jednym z głównych elementów było zmuszanie zagranicznych podmiotów działających na terytorium Węgier do
    partycypacji w kosztach funkcjonowania państwa, przyniosła całkiem przyzwoite rezultaty. Ograniczenie drenażu kapitału poza granice oraz
    wspieranie rodzimego biznesu stało się podstawą do trwałego wzrostu i gospodarczej odbudowy. Docenił to także – do tej pory krytyczny
    Węgrom – MFW. W wydanym raporcie przedstawiciele tej organizacji pochwalili politykę gospodarczą rządu Orbana stwierdzając, że: “Węgierska
    gospodarka systematycznie się rozwija dzięki korzystnej polityce makroekonomicznej”. Powstaje pytanie – czy rządzący Polską już 8 rok z
    rzędu przedstawiciele Platformy Obywatelskiej oraz PSL kiedykolwiek zrozumieją, że to rodzimy kapitał oraz silna i suwerenna gospodarka
    krajowa są podstawą trwałego dobrobytu? http://niewygodne.info.pl/artykul5/02246-MFW-przyznal-racje-Orbanowi.htm