W Odessie 6 kwietnia odbyło się zebranie założycielskie Narodowej Rady Besarabii. Utworzona została jako organ przedstawicielski broniący interesów narodowych społeczności Besarabii – podaje służba prasowa organizacji. Szefem Narodowej Rady Besarabii został przewodniczący Związku Mieszkańców Naddniestrza Ukrainy Dmitrij Zatuliwietier.

Na posiedzeniu reprezentowanych było 7 głównych narodów Besarabii: Bułgarzy, Gagauzi, Rosjanie, Ukraińcy, Cyganie, Mołdawianie i Polacy. Łącznie w wydarzeniu wzięło udział około 100 delegatów, w tym radni miejscowych samorządów., działacze społeczni dziennikarze.



Obecny był także szef młodzieżówki nacjonalistycznej bułgarskiej partii Ataka Swiatosław Projnow, lider prorosyjskiej partii Patrioci Mołdawii Michaił Garbuz, były deputowany do mołdawskiego parlamentu Grigorij Petrenko.

Delegacie przyjęli „Manifest Narodowej Rady Besarabii”. Dokument głosi: „My – patrioci naszego kraju. To od nas zależy nasza przyszłość. Narodowa Rada to nowa forma samoorganizacji mieszkańców Besarabii. Nasz głos usłyszą wszyscy. Nasze działania ocenią ludzie i historycy. Każdy kolejny dzień będzie dniem walki i nowych osięgnięć”.

Z kolei w nocy z 1 na 2 kwietnia w Odessie Służba Bezpieczeństwa Ukrainy zatrzymała ośmiu obywateli ukraińskich za rozklejanie plakatów agitacyjnych Narodowej Rady Besarabii. Powodem zatrzymań była agitacja pro-separatystyczna. Trwa też śledztwo w stosunku do deputowanego do Werchownej Rady Ukrainy Siergieja Kiwałowa, któremu zarzuca się separatyzm.

zn.ua / Kresy.pl

Reklama

Tagi: , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz