Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Ireneusz Raś, wiceminister sportu i turystyki odpowiedzialny za rządowy projekt regulujący najem krótkoterminowy, był właścicielem trzech mikrokawalerek w Łodzi – ustaliła Wirtualna Polska. Polityk czerpał dochody z ich wynajmu, a na krótko przed wejściem do rządu dwa lokale sprzedał swojemu bratu, księdzu Dariuszowi Rasiowi. Trzeci należy obecnie do byłej żony wiceministra.
Jak opisują w poniedziałek Szymon Jadczak i Mateusz Baczyński z Wirtualnej Polski, lokale znajdują się w kamienicy przy ul. Poznańskiej w Łodzi. Każdy z nich ma powierzchnię około 13 m². Budynek podzielono na 55 niewielkich lokali przeznaczonych pod wynajem.
Raś wraz z ówczesną żoną rozpoczął zakup trzech mikrokawalerek w styczniu 2020 roku. Transakcje sfinalizowano kilka miesięcy później. Po rozwodzie jeden lokal przypadł Marcie Porębskiej-Raś, natomiast dwa pozostałe polityk sprzedał swojemu starszemu bratu, ks. Dariuszowi Rasiowi. Ostateczne przeniesienie własności nastąpiło 29 września 2023 roku, około trzech miesięcy przed objęciem przez Rasia stanowiska wiceministra.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie odwołała się od wyroku uniewinniającego żołnierza, który w marcu 2024 roku oddał 12 strzałów podczas próby nielegalnego przekroczenia polsko-białoruskiej granicy przez imigrantów. Sprawą Karola S. zajmie się teraz Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie.
Pod koniec maja Wojskowy Sąd Garnizonowy w Lublinie uniewinnił 25-letniego szeregowego od zarzutów przekroczenia uprawnień oraz narażenia innych osób na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Wyrok nie był prawomocny. „Apelacja została przyjęta i przekazana do rozpoznania do Wojskowego Sądu Okręgowego w Warszawie” – poinformował w niedzielę rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej prok. Piotr Skiba.
Obrońca żołnierza mec. Edyta Skwira oceniła, że środek odwoławczy stanowi polemikę prokuratury z ustaleniami i rozstrzygnięciem sądu pierwszej instancji. „Czekamy na termin rozprawy” – przekazała.
Przywódca Białorusi zapowiedział, że chce „trochę przeformatować" osławiony Komitet Bezpieczeństwa Państwowego (KGB), główną służbę specjalną poradzieckiego państwa.
Główną, według emigracyjnego portalu Zierkało, decyzją Aleksandra Łukaszenki jest wzmocnienie roli Sekretariatu Rady Bezpieczeństwa. Będzie on nadzorował wszystkie służby bezpieczeństwa i bezpośrednio raportował na temat ich działań prezydentowi państwa. Jak skomentował w piątek Aleksandr Fridman wskazuje to na wysoki poziom zaufania Łukaszenki dla szefa Rady Aleksandra Wolfowicza.
Łukaszenka stwierdził również, że planowane jest nieznaczna przebudowa największej z białoruskich służb specjalnych - KGB. Według Aleksandra Fridmana nie oznacza to utraty autonomii ani wpływów Komitetu, lecz raczej wskazuje na dążenie do ujednolicenia systemu dowodzenia i kontroli w sektorze bezpieczeństwa.
Ukraiński 5 Kanał opublikował w czwartek fragment rozmowy z byłym szefem ukraińskiego IPN, znanym z negowania ludobójstwa na Wołyniu Wołodymyrem Wjatrowyczem, opatrując go pytaniem: „Czy Polacy stopniowo stają się nowymi Rosjanami?”. Polityk stwierdził, że dostrzega w polskim społeczeństwie procesy przypominające przemiany, które wcześniej zaszły w Rosji.
Wołodymyr Wjatrowycz, były szef ukraińskiego IPN i polityk znany z negowania ludobójczego charakteru zbrodni wołyńskiej ocenił, że jest to „całkowicie destrukcyjna strategia dla samej Polski”. Według niego podobne procesy miały wcześniej miejsce u wschodnich sąsiadów Ukrainy. Wjatrowycz odpowiadał na pytanie: „Czy Polacy stopniowo stają się nowymi Rosjanami?”.
Ukraiński deputowany oświadczył, że brak krytycyzmu wobec własnej przeszłości oraz dominacja propagandy nad historią przerodziły się w Rosji w niezdolność do krytycznej oceny bieżącej rzeczywistości.
Dziennikarskie śledztwo wskazuje, że były prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz mieszka prawdopodobnie w rezydencji w Soczi i podróżuje po Rosji jako Oleg Leonow. Zasugerowano też, że jego partnerka i członkowie rodziny posiadają rozległy majątek oraz miliony dolarów na kontach. (więcej…)
Rada Miasta Sopotu przyjęła rezolucję w sprawie narastających – zdaniem jej autorów – nastrojów antyukraińskich. Radni zaapelowali do prezydenta, premiera i parlamentarzystów o uruchomienie ogólnopolskiej kampanii społecznej oraz „stanowcze przeciwdziałanie narracjom ksenofobicznym i nacjonalistycznym”.
Dokument został przedstawiony jako reakcja na rzekomą radykalizację debaty dotyczącej obywateli Ukrainy przebywających w Polsce. Rezolucję opublikowała w czwartek mediach społecznościowych sopocka radna Barbara Brzezicka.
„Rada Miasta Sopotu przyjęła właśnie rezolucję sprzeciwiającą się trwającej nagonce na społeczność ukraińską. Apelujemy do rządu o działania zwalczające dezinformację i propagowanie ksenofobii” – napisała.
USA: zaprezentowano lekki bezzałogowy wóz bojowy RCV-L z wieżą dla wozów Stryker [+VIDEO]