Amerykański Departament Stanu informuje, że namawia Kongres do zaakceptowania wniosku o przekazanie kolejnej transzy środków dla bojówek operujących w Syrii.
Kolejna rata będzie opiewać na 70 milionów dolarów. Departament Stanu zarzeka się, że środki nie będą przeznaczone na śmiercionośne środki walki, lecz na zaplecze medyczne, szkolenie w zakresie środków łączności czy też “dokumentowanie zbrodni reżimu” jak Amerykanie nazywają legalne władze Syrii.
Amerykanie zastrzegają się, że przekazują wsparcie do ugrupowań “umiarkowanych rebeliantów”. Tymczasem jedno z nich – Harakat al-Hazm ulegało postępującej dezintegracji od jesieni zeszłego roku. Jego resztki 1 marca ogłosiły rozwiązanie organizacji i przystąpienie do islamistycznego Frontu Lewantu… wraz z bronią przekazaną przez Amerykanów.
reuters.com/kresy.pl




























