Służba Bezpieczeństwa Ukrainy i policja prowadzą rewizje na terenie kilku klasztorów i świątyń, podległych Ukraińskiemu Kościołowi Prawosławnemu. Ma to związek z dekretem podpisanym przez prezydenta Ukrainy.

Jak podały w piątek rano ukraińskie media, funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa Ukrainy weszli wcześniej w różnych częściach kraju do kilku prawosławnych klasztorów i świątyń, podległych Ukraińskiemu Kościołowi Prawosławnemu, który nazywany jest Ukraińskim Kościołem Prawosławnym Patriarchatu Moskiewskiego (UKP PM). Kontrole są oficjalnie określane jako „działania kontrwywiadowcze”, a ich celem jest zweryfikowanie, czy w tych miejscach prowadzi się prorosyjską agitację.

SBU prowadzi kontrole i rewizje m.in. w monastyrach na Zakarpaciu, w Żytomierzu i w obwodzie żytomierskim, a także w kilku świątyniach i w klasztorze żeńskim w obwodzie rówieńskim. W tych czynnościach uczestniczą także przedstawiciele UKP PM, a także policjanci i Gwardia Narodowa.

Służby prasowe SBU podały, że działania podejmowane są „w celu zapobieżenia wykorzystywaniu wspólnot religijnych jako ośrodków „ruskiego miru” oraz w celu ochrony ludności przed prowokacjami i aktami terrorystycznymi”. Przeszukiwane są pomieszczenia i teren obiektów kultu, przy czym szczególna uwaga ma być zwracana na obiekty „typu hotelowego”.

Poinformowano też, że ukraińskie służby bezpieczeństwa poszukują osób, które „mogą być zamieszane w nielegalne działania na szkodę suwerenności państwowej Ukrainy oraz przedmiotów zakazanych w obrocie”.

Zawiadamia się, że przy bezpośrednim udziale przedstawicieli kościoła SBU, Policji Państwowej i Gwardii Narodowej przeprowadzają rewizję terenu i obiektów, w szczególności typu hotelowego. Poszukują osób, które mogą być zamieszane w nielegalne działania na szkodę suwerenności państwowej Ukrainy oraz przedmiotów zakazanych w obrocie.

Również w piątek poinformowano, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podpisał dekret w sprawie wykonania decyzji Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony, która dotyczy w szczególności zakazu działalności organizacji religijnych powiązanych z ośrodkami wpływów w Federacji Rosyjskiej.

Oznacza to, że rząd ma dwa miesiące na przygotowanie projektu ustawy, regulującej prawo w tym zakresie. Ma również dokonać przeglądu podstaw prawnych i przestrzegania warunków funkcjonowania kompleksu muzealnego na terenie Ławry Kijowsko-Peczerskiej, która jest użytkowana przez Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Moskiewskiego.

Ponadto, odpowiednie służby mają przeprowadzić ekspertyzę religijną statutu dotyczącego kierownictwa UKP PM, pod kątem obecności związków cerkiewno-kanonicznych z Patriarchatem Moskiewskim, a jeśli to konieczne, do podjęcia środków przewidzianych przez prawo.

Z kolei SBU i ukraińska policja mają zaktywizować działania „w celu wykrywania i przeciwdziałania dywersyjnej działalności rosyjskich służb specjalnych w środowisku religijnym Ukrainy”.

Agencja Unian wskazuje, że działania władz w Kijowie mają być ukierunkowane na zakaz działalności UKP PM na Ukrainie.

Dodajmy, że w ostatnim czasie SBU przeprowadziło rewizje również w innych świątyniach i klasztorach, podległych Cerkwii Patriarchatu Moskiewskiego, w tym na terenie Ławry Peczerskiej.

Strona ukraińska twierdzi, że podczas niedawnego przeszukania pomieszczeń UKP PM w obwodzie rówieńskim znaleziono „prorosyjską literaturę” i „wątpliwych” obywateli Rosji. Z kolei w eparchii czernichowsko-bukowieńsiej służby miały znaleźć dokumentu, potwierdzające obecność obywateli rosyjskich w strukturach kierownictwa diecezji.

Ukraińskie media przypominają, że w kilku regionach Ukrainy, m.in. w obwodzie lwowskim, działalność Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Moskiewskiego została formalnie zakazana.

Przypomnijmy, że w maju br. Synod Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego odciął się od patriarchy Cyryla, zwierzchnika Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego.

Synod przyjął odpowiednie poprawki do statutu o administracji Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego, które świadczą o pełnej samodzielności i niezależności Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego” – napisano w wydanym komunikacie.

Po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji zwierzchnik UKP PM metropolita Onufrij wezwał do modlitwy za Ukrainę, jej armię i naród, a także zaapelował do prezydenta Rosji Władimira Putina o „natychmiastowe zaprzestanie bratobójczej wojny”. Porównał ją do „grzechu Kaina, który z zazdrości zabił swojego brata”. Mimo to Kościół ten w dalszym ciągu był oskarżany na Ukrainie o prorosyjskość. Doszło do przechodzenia całych parafii do „konkurencyjnego” Prawosławnego Kościoła Ukrainy. W ukraińskim parlamencie złożono dwa projekty o zakazie działalności UKP PM na Ukrainie. Kilka miesięcy temu pisaliśmy o przypadku oblania tzw. zielonką podczas nabożeństwa jednego z duchownych UKP PM.

Dodajmy, że w czerwcu zwierzchnik Prawosławnego Kościoła Ukrainy (PKU), metropolita Epifaniusz prosi w liście ukraińskiego premiera o bezzwłoczne przyznanie jego Kościołowi świątyni w Ławrze Kijowsko-Peczerskiej, dotąd w całości należącej do Cerkwi Patriarchatu Moskiewskiego.

Unian / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz