Ukraińska impreza zaplanowana na 2 lipca pod nazwą „Noc na Iwana Kupała”, która miała się odbyć w Przemyślu została odwołana. Taką decyzję podjął Związek Ukraińców w Polsce po interwencji władz miasta. Oświadczenie w tej sprawie wydał prezydent Robert Choma

1 lipca 2016 roku poinformowany zostałem przez władze Związku Ukraińców w Polsce Oddział w Przemyślu o odwołaniu wydarzenia kulturalnego „Noc na Iwana Kupały” – czytamy w oświadczeniu Chomy. – 30 czerwca w piśmie skierowanym do organizatorów tego przedsięwzięcia zwróciłem się z sugestią rozważenia możliwości zmiany zespołu, który miał wystąpić podczas tej imprezy. Sygnalizowałem, że wartościowe wydarzenie, pielęgnujące tradycyjne obrzędy i kulturę pogranicza polsko – ukraińskiego może stać się miejscem kolejnego konfliktu a pretekstem będzie występ zespołu „Ot Vinta”, którego lider, według powszechnej wiedzy kultywuje postać Stepana Bandery, skrajny ukraiński nacjonalizm i organizację OUN – UPA. Koncert zespołu, którego lider nie kryje swych skrajnych poglądów, na tydzień przed kolejną rocznicą ludobójstwa dokonanego na Polakach na Wołyniu, mógłby być przyczynkiem do kolejnego etapu eskalacji napięć. Obowiązkiem moim było przestrzec organizatorów tej imprezy przed możliwymi konsekwencjami, tym bardziej, że w myśl przepisów to właśnie na nich spoczywa obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa i ochrony jej uczestnikom– napisano w oświadczeniu. Prezydent dodał także, że cała sytuacja wynika z nierozliczenia się ze swoja historia i gloryfikowaniu morderców Polaków przez Ukraińców.



Wcześniej informowaliśmy o tym, że na imprezie zagrać ma ukraiński zespół Ot-Vinta, którego lider jest zwolennikiem skrajnego ukraińskiego nacjonalizmu i ideologii OUN-UPA. Przeciwko koncertowi zespołu protestowali kibice Polonii Przemyśl, którzy to napisali w tej sprawie pismo do prezydenta miasta.

Zycie.pl/KRESY.PL

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.



0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz