Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Międzynarodowy Sąd Arbitrażowy w Hadze oddalił większość ukraińskich zarzutów wobec Rosji dotyczących kontroli nad Cieśniną Kerczeńską i budowy Mostu Krymskiego. Arbitrzy uznali jednak, że Moskwa naruszyła część przepisów prawa morskiego, ponieważ nie przeprowadziła właściwej oceny środowiskowej
W poniedziałek Stały Trybunał Arbitrażowy w Hadze ogłosił orzeczenie w sprawie wniesionej przez Ukrainę przeciwko Rosji po rozpoczęciu budowy Mostu Krymskiego przez Cieśninę Kerczeńską. Z orzeczenia trybunału oraz depeszy Reutersa wynika, że pięcioosobowy panel arbitrów odrzucił większość zarzutów Kijowa dotyczących rosyjskiej kontroli nad cieśniną, ale uznał, że Moskwa naruszyła część przepisów prawa morskiego.
Sprawa została wniesiona w 2016 roku, po tym jak Rosja rozpoczęła budowę 19-kilometrowej przeprawy łączącej Półwysep Tamański z anektowanym Krymem. Most Krymski stał się jedną z najważniejszych dróg dostępu na półwysep, wykorzystywaną do dostaw paliwa, żywności i innych produktów.
Muzeum Auschwitz odmówiło wejścia delegacji Konfederacji Korony Polskiej na obchody 86. rocznicy deportacji pierwszych Polaków do niemieckiego obozu. Instytucja powiązała decyzję z wypowiedziami członków tej formacji na temat komór gazowych, a KKP uznała ją za działanie budzące „najwyższe oburzenie”.
W niedzielę w Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu, podczas obchodów 86. rocznicy deportacji pierwszych Polaków do nazistowskiego obozu, przedstawiciele Konfederacji Korony Polskiej nie zostali wpuszczeni na teren miejsca pamięci. Delegacja próbowała wejść na uroczystości w trybie interwencji poselskiej.
Może Cię zainteresować:
Donald Trump ocenił, że sytuacja na froncie jest „szaleństwem” i wezwał Rosję do zawarcia porozumienia pokojowego. Prezydent USA mówił o dużych stratach po obu stronach wojny oraz o rozmowach z Wołodymyrem Zełenskim i Władimirem Putinem. Na szczycie G7 przywódcy europejscy zabiegali o utrzymanie presji na Moskwę i pokój na warunkach Kijowa.
W poniedziałek w Évian-les-Bains we Francji prezydent USA Donald Trump przybył na szczyt grupy G7, a następnego dnia odniósł się do wojny na Ukrainie i możliwości zawarcia porozumienia pokojowego. Amerykański przywódca mówił o rozmowach z Wołodymyrem Zełenskim i Władimirem Putinem oraz ocenił, że obaj przywódcy są otwarci na negocjacje.
Przed wtorkowymi obradami Trump mówił o niedzielnych rozmowach telefonicznych z prezydentem Ukrainy i przywódcą Rosji. Obie określił jako „bardzo dobre”.
„Sytuacja jest absolutnie niedopuszczalna. Patrząc na te obrazki, które do nas tutaj docierają, gdzie polscy obywatele są turbowani, przepychani, w sposób absolutnie nieakceptowalny traktowani przez policję niemiecką” — powiedział Przydacz podczas spotkania z dziennikarzami w trakcie wizyty prezydenta Karola Nawrockiego na Florydzie.
Na poligonie w Podbrodziu na Litwie trwa Freedom Shield 2026, pierwsze duże ćwiczenie bojowe niemieckiej 45. Brygady Pancernej „Litwa”. W manewrach bierze udział około 2,9 tys. żołnierzy i blisko 800 pojazdów z ośmiu państw NATO, a Bundeswehra testuje m.in. współdziałanie czołgów, bojowych wozów piechoty, dronów, artylerii, śmigłowców i walki radioelektronicznej.
Niemiecka 45. Brygada Pancerna „Litwa” ma być pierwszą brygadą Bundeswehry stacjonującą na stałe poza granicami Niemiec. Jej zadaniem jest wzmocnienie odstraszania na wschodniej flance NATO, w bezpośrednim sąsiedztwie Białorusi i obwodu królewieckiego. Według Bundeswehry ćwiczenia na litewskiej ziemi mają pokazać, że brygada jest przygotowywana do realnego działania w miejscu, którego w razie konfliktu miałaby bronić. Ćwiczenia Freedom Shield 2026 trwają na Litwie od 25 maja do 28 czerwca 2026 roku. Ich główna faza bojowa rozpoczęła się 10 czerwca na poligonie w Podbrodziu.
W Warszawskim Szpitalu Południowym politycy Koalicji Obywatelskiej oraz osoby z nimi związane mieli być przyjmowani na SOR-ze poza standardową kolejnością — podał portal Zero.pl. Według ustaleń Patryka Słowika dla wybranych pacjentów miała działać nieformalna, szybsza ścieżka przyjęć, a także osobne pomieszczenie, w którym mogli oczekiwać na badania z dala od zwykłej poczekalni.
Jak podał w środę portal, specjalny system miał funkcjonować na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym faktycznie zarządzanym przez Dawida Kacprzyka, byłego członka KO. Szpital Południowy jest miejską placówką, której 100 proc. udziałów należy do Warszawy. Według Zero.pl w czasie, gdy zwykli pacjenci z niskim priorytetem czekali na pomoc po kilka godzin, osoby związane z KO miały być kierowane na badania nawet po kilkunastu minutach.
Ukrainiec aresztowany za rozbój z użyciem noża