Według ukraińskich śledczych, części do samolotów szturmowych Su-25 skradziono z baz wojskowych. To kolejna tego rodzaju sytuacja w ciągu 7 dni.

W środę SB Ukrainy poinformowała, że jej funkcjonariusze zablokowali dwie próby przemytu do Rosji części wojskowych samolotów odrzutowych. W tej sprawie zatrzymano mieszkańca obwodu kijowskiego, który jak poinformowano, złożył obcokrajowcowi ofertę dotyczącą sprzedaży pewnej liczby komponentów przeznaczonych dla samolotów szturmowych Su-25.

„Podczas przeszukania, śledczy z SBU znaleźli części sprzętu wojskowego, trzymane magazynie wynajmowanym przez osobę zatrzymaną” – poinformowały ukraińskie służby. Jak podano, części do samolotów bojowych skradziono z baz wojskowych. Prowadzone w sprawie śledztwo ma ustalić wszystkie osoby zamieszane w kradzież.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Zatrzymanemu postawiono zarzuty dotyczące przemytu, a ściślej naruszenia procedur międzynarodowego transferu towarów podlegających państwowej kontroli eksportu.

To kolejny tego typu przypadek w ciągu tygodnia. Tydzień temu próbowano przemycić do Rosji części do wojskowych samolotów transportowych An-72 i An-74. Do ich przewozu chciano wykorzystać podrobione dokumenty przewozowe. Według SBU, miały trafić do odbiorców, działających w interesie rosyjskiego resortu obrony, poprzez kraje trzecie.

Części do samolotów wojskowych, a także podrobioną dokumentację zajęto podczas przeszukania terminalu celnego na lotnisku w Kijowie, a także w magazynie i w miejscu zamieszkania podejrzanych.

Jak informowaliśmy wcześniej, „Dziennik Gazeta Prawna” ujawniła, że warszawska firma Nattan sprowadziła ona z Serbii 30 tys. pocisków do moździerzy, nie zamówionych przez polskie wojsko, które trafiły na Ukrainę . Przy okazji, firma ta wmieszała Polskę w międzynarodowy skandal, z udziałem Serbii i Ukrainy. „Dla Ukraińców rynek rosyjski jest oficjalnie niedostępny. I zakładam, że to Amerykanie mogli z tego skorzystać – mogli kupować amunicję w Serbii dla ukraińskich odbiorców” – powiedział w rozmowie z DGP gen. Waldemar Skrzypczak.

Przeczytaj: Gen. Skrzypczak: polska firma, która sprowadziła serbską amunicję dla Ukrainy, była powiązana z Amerykanami

Unian / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. jazmig
    jazmig :

    Rosjanie produkują sami wszystkie komponenty do swoich samolotów, które w międzyczasie uległy głębokiemu przekonstruowaniu, więc nie bardzo wiem, po co Rosjanom miałyby być potrzebne ukraińskie elementy, chyba że do muzeum wojskowego, albo do odsprzedaży dla krajów III swiata.