Ukraina wysyła rannych w wojnie w Donbasie na rehabilitację do sanatoriów w Kijowie, Truskawcu, Chmielniku i w Winnicy, a także za granicę.

Rzecznik Ministerstwa Obrony Ukrainy Maksym Prauta podał liczbę rannych w tzw. Operacji Antyterrorystycznej (ATO), tj. w konflikcie w Donbasie, którzy byli wysłani na leczenie za granicę.

Obecnie w zakładach ochrony zdrowia Ministerstwa Obrony przebywa około 80 żołnierzy sił zbrojnych Ukrainy, którzy zostali ranni podczas przeprowadzania antyterrorystycznej operacji. Na leczenie za granicę od początku ATO wysłano 293 osoby. powiedział Prauta.

Rzecznik nie podał, w jakich krajach leczono rannych. Nie podał także, ile wyniosły koszty ich leczenia oraz która strona je poniosła.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Prauta dodał, że ukraińskie Ministerstwo Obrony posiada 4 zakłady sanatoryjno-lecznicze, w których można przeprowadzać medyczną rehabilitację rannych: w Kijowie, Truskawcu, Chmielniku i w Winnicy. Zakłady posiadają łącznie 1400 miejsc. Ponadto trwają przygotowania do stworzenia centralnego wojskowego sanatorium w Prymorsku na 200 łóżek.

W Polsce ukraińscy żołnierze leczą się m.in. w sanatorium w Lądku Zdroju. W kwietniu informowaliśmy, że na koszt polskiego podatnika kurował się tam m.in. bojownik neobanderowskiego „Prawego Sektora”.

Kresy.pl / Ukrinform

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz