Udane testy poligonowe polskiego systemu ppk Pirat [+FOTO]

Według PGZ, testy poligonowe polskiego systemu przeciwpancernych pocisków kierowanych Pirat zakończyły się pełnym sukcesem, potwierdzając funkcjonalność działania silników i dokładność naprowadzania pocisku. Projekt jest finalizowany, a produkcja seryjna miałaby ruszyć w 2021 roku.

W środę 15 lipca br. spółka Mesko S.A., wchodząca w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej, przeprowadziła kolejne z zaplanowanych badań poligonowych przeciwpancernego pocisku kierowanego Pirat. Jest on oferowany polskiej armii w ramach programu Pustelnik.

W oficjalnym komunikacie PGZ podano, że test, który odbył się na poligonie w Nowej Dębie, potwierdził funkcjonalność działania silników i dokładność naprowadzania pocisku.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
 

Jak podano, celem testów było sprawdzenie działania polskich silników marszowych i startowych oraz ocena dokładności naprowadzania rakiety w czasie lotu na dystansie 500 m i 2400 m. Zaznaczono, że przeprowadzone testy zakończyły się pełnym sukcesem, a ich wyniki potwierdziły pełną funkcjonalność działania krajowych silników oraz precyzyjną dokładność naprowadzania w warunkach poligonowych.

Według PGZ, system Pirat wpisuje się w oczekiwania wielokrotnie wyrażane przez Siły Zbrojne RP m.in. w kontekście programu Pustelnik, w którym „niezmiennie pozostaje głównym proponowanym przez nas [PGZ – red.] rozwiązaniem”. Obecnie projekt jest finalizowany i trwają już przygotowania do uruchomienia zdolności produkcyjnych w przyszłym roku, co zapowiadano już wcześniej.

Gabriel Nowina-Konopka, wiceprezes Zarządu MESKO S.A. liczy na to, że „ze względu na osiągane parametry i rozwój krajowego potencjału produkcyjnego, PIRAT będzie rozwiązaniem pierwszego wyboru dla Sił Zbrojnych RP”.

– Wieloletnie doświadczenie MESKO w zakresie dostaw ppk dla Wojsk Lądowych jak i sukcesy w pracach badawczo-rozwojowych, takich jak PIRAT potwierdzają nasze kompetencje w tym obszarze – mówi wiceprezes, cytowany w oficjalnym komunikacie PGZ.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Projekt Pirat jest realizowany przez Mesko wspólnie z Wojskową Akademią Techniczną, CRW Telesystem Mesko, jak również ukraińskim biurem konstrukcyjnym Łucz. Obecnie znajduje się obecnie końcowym etapie wykonania. Badania przeprowadzone na poligonie WITU w Nowej Dębie miały na celu „potwierdzenie poprawności przyjętych założeń i sprawdzenie praktyczne zastosowanych rozwiązań, które wdrożono podczas pracy badawczo-rozwojowej”.

W komunikacie zaznaczono, że Pirat jest elementem rodziny efektorów naprowadzanych na światło odbite od celu, w skład której wchodzi amunicja precyzyjnego rażenia (APR) w dwóch kalibrach: 155 mm dla armatohaubic samobieżnych Krab i Kryl oraz 120 mm moździerzowa dla samobieżnych moździerzy Rak. Laserowy podświetlacz celu LPC-1, konieczny dla sprawnego funkcjonowania tego systemu, to również efekt współpracy badawczo-rozwojowej Mesko i CRW Telesystem Mesko. Podświetlacz jest kodowany i całkowicie kompatybilny z systemem NATO. Daje to możliwość współpracy z innymi systemami kierowania ogniem, stosowanymi przez formacje sojusznicze.

Przypomnijmy, że kilka miesięcy temu w mediach zwracano uwagę, że decyzja o pozyskaniu amerykańskich ppk Javelin to zakup bez przetargu i bez konkretów dla polskiego przemysłu. Podkreślano też, że może to być zagrożenie dla opracowywanego, polskiego systemu ppk Pirat oraz, że w Polsce produkuje się podobne pociski przeciwpancerne na licencji izraelskiej. W połowie lipca br. polskie przedsiębiorstwo Mesko i izraelski koncern Rafael deklarują, że będą wspólnie produkować przeciwpancerny pocisk kierowany Spike SR dla programu Pustelnik.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W czerwcu w ogólnikowej odpowiedzi na interpelację poselską, MON bronił bezprzetargowego zakupu od USA systemów przeciwpancernych „Javelin” i informował, że realizowana jest faza analityczno-koncepcyjna programu „Pustelnik”, w ramach której rozpatrywany jest polski pocisk Pirat.

Z opisywanej przez nas krytycznej analizy „Dziennika Zbrojnego” wynika, że w porównaniu z systemem przeciwpancernym Spike-LR, przy zbliżonym koszcie jednostkowym pocisku, ppk Javelin są mniej funkcjonalne i mają mniejsze możliwości taktyczne. Zaznaczono, że Polska powinna dążyć do pozyskania najnowszych Spike-LR2, z produkcją rakiet w zakładach Mesko.

Wcześniej „Dziennik Zbrojny” pisał, że do końca roku planowane jest zakończenie realizacji projektu opracowania i wdrożenia lekkiego systemu przeciwpancernego Pirat o zasięgu 2,5 km, a obecnie realizowane są prace związane z polonizacją systemu i uzyskaniem zdolności do uruchomienia produkcji seryjnej od 2021 roku.

Niedawno w rozmowie z portalem Kresy.pl sprawę projektu „Pirat” skomentował były dowódca Wojsk Lądowych, gen. Waldemar Skrzypczak:

– Nie wiem, czy „Pirat” ze swoimi możliwościami, może być konkurencyjny dla najlepszych systemów. Ale wydaje mi się, że my, Polacy, Polska, powinniśmy pomyśleć o rozwijaniu swoich rodzimych systemów. Tym bardziej, że mamy doświadczenie z ppk. Mesko ma pewne rozwiązania jeśli chodzi o Spike’a, mają je wojskowe instytuty techniczne, które się tym zajmują. W tej chwili już stać nas na to, żeby coś sfinalizować.

Przeczytaj więcej: Gen. Skrzypczak dla Kresy.pl: zamiast kupować Javeliny powinniśmy rozwijać własne systemy przeciwpancerne

PGZ / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz