Na liście znaleźli się m.in. papież Franciszek, przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un, Władimir Putin oraz ekipa Donalda Trumpa.

Tygodnik Time opublikował listę 100 najbardziej wpływowych ludzi świata. Najbardziej wpływowe osobistości zostały podzielone na 5 kategorii: pionierzy, artyści, przywódcy, tytani oraz ikony. Tygodnik nie wartościował, jak bardzo wpływowe są wskazane osoby.

W kategorii liderów wymieniono m.in. premier Wielkiej Brytanii Theresę May, premiera Indii Narendrę Modi, prezydenta USA Donalda Trumpa, szefa Wikileaks Juliana Assange’a, dyrektora FBI Jamesa Comeya, przywódcę Korei Północnej Kim Dzong Una, szefa personelu Białego Domu Reince’a Priebusa, prezydenta Chin Xi Jinpinga, prezydenta Filipin Rodrigo Duterte, doradcę prezydenta USA Steve’a Bannona, prezydenta Rosji Władimira Putina, prezydenta Turcji Recepa Erdogana, papieża Franciszka, sekretarza obrony USA Jamesa Mattisa, króla Tajlandii Mahę Vajiralongkorna, prezydenta Kolumbii Juana Manuela Santosa, irańskiego generała Qasema Soleimaniego oraz żonę Billa Gatesa Melindę.

Na liście znaleźli się także córka Donalda Trumpa Ivanka wraz z mężem Jaredem Kushnerem (w kategorii pionierów).

Wśród 100 najbardziej wpływowych ludzi świata wg Time’a nie ma ani jednej osoby z Polski.

CZYTAJ TAKŻE: Ranking: Hiszpania najbardziej konkurencyjna turystycznie, Polska na 46. miejscu

Kresy.pl / Time

Reklama



1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. jerzyjj :

    Władimir Putin
    W tegorocznym zestawieniu najbardziej wpływowych ludzi świata na samym szczycie znalazł się rosyjski prezydent

    Władimir Putin umocnił kontrolę nad Rosją, a każdy, kto uważnie obserwował partię szachów, jaką rozegrano w sprawie Syrii, zdaje sobie sprawę z przesunięcia sił na globalnej scenie politycznej w stronę Putina.

    Były oficer KGB, który kontroluje uzbrojoną po zęby w głowice nuklearne armię, stałe miejsce w Radzie Bezpieczeństwa ONZ oraz jedne z największych zasobów ropy i gazu ziemnego na świecie, będzie mógł ubiegać się o kolejną kadencję, co oznacza, że być może pozostanie u władzy aż do 2024 roku.