Donald Tusk skomentował uruchomienie przez Komisję Europejską artykułu 7. traktatu europejskiego przeciw Polsce.

Donald Tusk w środę w Krakowie odniósł się do decyzji KE: Polska ustawiła się bokiem do całej Unii Europejskiej i do całego Zachodu w rozumieniu politycznym. Niektórzy sądzą, że jest to wynik niekompetencji albo zaniechań. To jeszcze nie byłoby najgorsze. Obawiam się, że to jest świadome ustawianie Polski w poprzek, a nawet obok Unii Europejskiej. Dlatego ten dzień jest tak smutny.

Uważam, że miejsce Polski jest w UE i szerzej – na politycznym zachodzie, a nie na wschodzie – stwierdził szef Rady Europejskiej.

CZYTAJ TAKŻE: Komisja Europejska uruchomiła wobec Polski „opcję atomową”

Jest to decyzja wynikająca z głębokiej zmiany, jaką zaproponowała większość parlamentarna – więc PiS i rząd PiS-u – zmiany polegającej na tym, że to władza będzie ponad prawem, a nie prawo ponad władzą – uważa Donald Tusk.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Nie mówię tego, by w jakikolwiek dyskredytować działania rządu – to jest ich świadomy wybór i tego, że taką filozofię polityczną przyjęli, że władza wybrana demokratycznie ma prawo stanąć ponad prawem, a to oznacza w praktyce zlikwidowanie niezawisłości sądownictwa w Polsce – stwierdził szef RE.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Rząd Niemiec zapowiedział poparcie KE ws. artykułu 7.

Tusk podkreślił, że tak to przynajmniej ocenia nie tylko Komisja Europejska, ale inne instytucje europejskie i stąd ta decyzja. Były premier dodał, że chciałby, że mimo wszystko polski rząd pójdzie po rozum do głowy i nie będzie szukał za wszelką cenę konfliktów w sprawie, w której najzwyczajniej w świecie nie ma racji.

Kresy.pl / interia.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz